http://www.czestochowa.um.gov.pl/miasto/czestochowa/plan.htm

-Wychodzisz z dworca PKS.
- Kierujesz się w kierunku totów tramwajowych (zapytaj ludzi jak nie trafisz
ale droga jest bardzo prosta)
- Kup sobie w kiosku bilety MPK.
- Następnie wsiądź w Tramwaj jadący w kierunku Rakowa (zapytaj ludzi na
przystanku). Nieważne jaki numer my mamy tylko jedną linię:)
- Wysiadasz na piątym przystanku (jak tramwaj będzie skręcał w prawo.
Wcześniej jedzie cały czas w linii prostej).
- Wysiadasz z tramwaju i idziesz w prawo.
- Przechodzisz przez pasy (podwójna sygnalizacja).
- Będziesz widział przystanek mpk (po prawej stronie będą kioski). Jakbyś
się zgubił to pytaj o restaurację A DONK - przystanek jest obok niej.
- Wsiadasz obojętnie w jaki autobus (19,26,27)
- Autobus będzie jechał ulicą Jagiellońską.
- Żeby za długo z buta nie iść wysiądź na drugim przystanku. Autobus co
prawa skręci z Jagiellońskiej w Orkana ale to tylko kawałek więc cofnij się

- Gdzieś  tych rejonach będzie firma, której szukasz, jeżeli masz adres
trafisz bez problemu.

Pozdrawiam, w razie pytań wal na gg:1876374.


· 


Zna ktoś może adres stronki albo ma
prawdziwe i dokładne info na temat
skąd i w jakich godzinach jeżdżą autobusy


Riviera jezdzi codziennie:
5:40    OPOLE - Dworzec PKP                     20:10
5:45    OPOLE - "Supon" ul. Częstochowska    20:05
6:10    OZIMEK - Hotel "Palm"                         19:40
6:30    DOBRODZIEŃ - Dworzec PKS               19:20
6:55    LUBLINIEC - Dworzec PKS                 19:00
7:32    CZĘSTOCHOWA - Dworzec PKS              18:20
10:50   WARSZAWA - Pałac Kultury i Nauki       15:00

niestety, ich strona chwilowo nie dziala
http://www.riviera.pl/?show=opole-warszawa


Witam
Swego czasu, na większych dworcach była możliwość skorzystania z natrysków
za jakąś tam opłatą. Pamiętam na Krakowie Gł nawet cene 2 zł tylko nie
znam
czasu, jak długo woda leciała. Ale nie o tym. Chciałem zapytać czy jeszcze
jest coś takiego a jak tak to na jakich dworcach, bo przypuszczam, że dużo
ich nie ma.


Sam korzystalem z przysznicow:
- w Krakowie Glownem - OIDP chyba 8 zl Czynny do 22. albo 23. - dla pary
kapiacej sie razem da sie wynegocjowac nizsza stawke (sprawdzone) :) Nie
jest superpieknie, ale przyjemnie.

- w Szczecinie Gl. - w 2002 bylo to chyba 5 zl - marnie, ale da sie
wytrzymac (wowczas nie bylo "sluchawki" od przysznica)

Niegdys tez zbieralem te informacje i udalo sie pozyskac na pmk i wlasnych
obserwacyj taki oto spis:

Bydgoszcz Glowna
Chojnice - 6 zl
Kolobrzeg (ZTCP czynny do godziny 23.)
Gdansk Glowny - zdaje sie 8 zl
Gdynia Glowna
Poznan Glowny
Szczecin Glowny - 5 zl
Szczecinek

Bialystok (PKS)
Warszawa Centralna (pasaz rownolegly do per. od strony Mariott)

Czestochowa Osobowa
Wisla Uzdrowisko

Krakow Glowny
Zakopane


Witam!
Jak w temacie - jak w nocy przeniesc sie w miarę bezpiecznie ale nie taxi
(ile kosztuje takie taxi w nocy w Częstochowie?) pomiędzy tymi stacjami.
Pociąg odpada, bo nie jeździ...
Jeździ jakiś nocny autobus? Jaki nr?

Koleją jest 5 km, więc niby pieszo ale nie znam miasta...

Pozdrawiam


Niestety w nocy jeżdzą tylko tramwaje i do tego rzadko.
Poza tym nie opłaca się jechać z głownego na stradom bo to tylko 2 przystanki a
i tak trzeba jeszcze kilka minut od przystanku isc na dworzec.
Najlepiej iśc pieszo - to jest jakies 15-20 minut marszu a droga nie jest wcale
skomplikowana.
Z dworca głownego wychodzi Pan od strony peronu 4 i głownej hali dworca -
wyjdzie Pan dokładnie na przystanek tramwajowy.
Otdąd idzie Pan w lewo od przystanku wzdłuż linii tramwajowej.
Po chwili dotrze Pan do dworca PKS (pierwszy przystanek gdyby Pan jechał
tramwajem) , minie go Pan idąc dalej wzdłuż linii tramwajowej .
Dotrze Pan do ronda i tu Pan pożegna się z linią tramwajową.
Odbija Pan w prawo , przechodzi przez ulicę i dalej do dworca stradom już idzie
się prosto ulicą 1 Maja. Tylko jak Pan odbije w prawo od linni tramwajowej
proszę się nie pomylić nie pójsc ul. Mickiewicza bo od ronda odchodzą własnie te
2 ulice.Tam powinny być tabliczki. :)
No a dalej to już jest bułka z masłem.
Idzie Pan 1 Maja aż dojdzie Pan do wiaduktu , przejdzie Pan pod nim i na lewo
jest dworzec stradom.
Jakby co to proszę pytać.
pzdr


· 


| Tak, bo sobie taki rozklad jazdy zrobili ze nawet PKP z nimi wygrywa
| ;-)

Oni to chyba mało konkurują z PKP. Chyba 1 autobus do Łodzi prosto,
pozostałe pokrętne , 2 do Częstochowy, 1 do Warszawy ale jakąś
totalnie pokręconą trasą.


Ciekawe ze maja strasznie dupny rozklad jazdy. Na wschod od Radomska nie
jedzie prawie nic - jeden tam Lublin czy Kielce. A tak to nic. na
Przemysl czy Krakow - nic. teoretycznie w kierunku krakowskim
konkurencja to PKP ale po zmianie ostatniego rozkladu jazdy strasznie
sie polaczenia zepsuly. Na przyklad byl sobie o 17:30 Regio+ do
Czestochowy gdzie z tego samego peronu po 3 minutach pospiech umozliwial
skomunikowanie z Radomskiem i Piotrkowem. Czas przejazdu KRK -RSKO 2:40.
A teraz? Abstrahujac od przynajmniej 4 nocnych sezonowych rzezni
(rzezsniom dziekujemy), pozostaje polaczenie cos kolo szostej rano, albo
przemianowany na pospiecha Stoczniowiec (3 godziny ponad!)w poludnie.
Wszytskie pozostale polaczenia to albo dlugie przesiadki, albo jakies
trasy dookola (bylo kiedys polaczenie przez... Tunel) albo z
koniecznoscia przesiadki na przemilym dworcu Katowice...
No i sredni czas jazdy - 3h. Przypuszczam ze PKS by sie spokojnie
zmiescil w 2,5h.

Analogicznie Radomsko - Krakow - ze wszytskich pociagow jedynie sensowne
wydaja sie byc Sukiennice, choc w poprzednim rozkladzie (os do
Czestochowy, potem pospiech Rzeszowianin) pociag byl czysciejszy i
zlozony z lepszego taboru. generlanie pociagow niby jest wiecej, ale
rozsadnych polaczen (czyli takich z ktorym PKS nie wygra) - 1 dziennie.


W dniu i o czasie 2005.05.18 12:11, Michal Jankowski wystukal(a) w
klawiature:

| Buuuuuhahahah .... 4 h autobus do Wawy cos sie komus chyba w PKPsie
| pomylilo ale

Hm. To jest 80 km/h srednio na calej trasie. Biorac pod uwage
ograniczenie do 80 km/h dla autobusow (bo gierkowka nie jest
autostrada ani droga ekspresowa) to ciezko bedzie.


Jednak "gierkówka" jest drogą dwujezdniową.

Faktycznie. Jest autobus z Gliwic do Łodzi jedzie 4,5 godziny, ale część
tzn. z Częstochowy do okolicy Radomska i kawałek z Piotrkowa
Trybunalskiego do Łodzi jedzie gierkówką i autostradą. A reszta trasy są
drogami pierwszo- i drugorzędnymi. A na dodatek jest dużo chętnych na
przejażdżkę na długich trasach, na oko - ok. 50 proc. pasażerów, a
resztę na kawałkach np. z Radomska do Piotrkowa / Łodzi.

Proszę zwróć uwagę, że w PKS Gliwice mają kilka takich autobusów co
jeżdżą na Zachód.


Jak myślicie, ak zachowa się typowy wakacyjny pasażer słysząć że:
1) PKP znowu likwiduje pociągi na Dolnym Śląsku (nocne i wczesnoporanne
- bo się nie opłacają - za Słowem Polskim - Gazetą Wrocławską)
2) POLBUS (PKS Wrocław) uruchamia kilka lini sezonowych i całorocznych w
kierunku kilkudziesięciu miejscowości turustycznych, wypoczynkowych
CALEJ Polski
3) z mojego małego podwórka - kiedyś Ze Stronia i Lądka Zdr. jeżdził
wieczorem pociąg mający bezpośredni wagon do Warszawy. Teraz pkp
proponuje 2 razy dziennie komunikacje zastępczą. Interes zwietrzył PKS
Kłodzko, uruchamiając na wakacje bezpośrednie połaczenie Lądek - Nysa -
Częstochowa -Warszawa. Z samego Kłodzka są niezłe połaczenia do
miejscowości nadmorskich (autobusowe oczywiście)
Refleksja (smutna) nasuwa sie jedna......
Fakir


3) z mojego małego podwórka - kiedyś Ze Stronia i Lądka Zdr. jeżdził
wieczorem pociąg mający bezpośredni wagon do Warszawy. Teraz pkp
proponuje 2 razy dziennie komunikacje zastępczą. Interes zwietrzył PKS
Kłodzko, uruchamiając na wakacje bezpośrednie połaczenie Lądek - Nysa -
Częstochowa - Warszawa.


To akurat nie tak - ten kurs to był pomysł PKS Warszawa, nie
wiem, czy sami zaproponowali Kłodzku jeżdżenie na wymianę,
czy też Kłodzko chciało się dołączyć, w każdym razie jeżdżą
obie firmy. I kurs ruszył rewelayjnie, jak chodzi o
frekwencję. Aha, ma to być kurs całoroczny, a nie sezonowy.

Z samego Kłodzka są niezłe połaczenia do
miejscowości nadmorskich (autobusowe oczywiście)


Możesz podać szczegóły? Bo ja znam jeden sezonowy kurs,
czyli Kłodzko - Kołobrzeg, od paru lat przez Kłodzko
uruchamiany. Z tym, że kłodzki PKS, jeśli chce wchodzić w
dalekobieżne, to mógłby spróbować się szarpnąć na trochę
lepszy tabor.


W najbliższy czwartek - tj .11.11 planuję się wybrać do Lublina. Dojazd  
rano z Sosnowca mam całkiem - całkiem, jak na PKP :] - Batorym do Warszawy  

sensowny pociąg jest o 16.40, potem masakra - 3 godz. czekania w  
Częstochowie w środku nocy ...  Czy jest może jakieś połączenie PKS, albo  
jakiś prywatny przewoźnik odjeżdżający wieczorem (18 - 22) z Lublina w  
stronę Katowic ? Dzięki za wszelką pomoc.

W najbliższy czwartek - tj .11.11 planuję się wybrać do Lublina.
Dojazd rano z Sosnowca mam całkiem - całkiem, jak na PKP :] - Batorym
do Warszawy  i stamtąd na Lublin - 10.17 jestem w Lublinie. Gorzej z


No, teoretycznie możesz pojechać 18:45 Soliną, kupić za bardzo ciężkie
pieniądze kuszetkę na Chopina do Petrovic i wysiąść w Katowicach około
0:20, tylko nie wiem czy możesz wtedy jakoś sensownie dotrzeć do Sosnowca.

godz. czekania w  Częstochowie w środku nocy ...  Czy jest może
jakieś połączenie PKS, albo  jakiś prywatny przewoźnik odjeżdżający
wieczorem (18 - 22) z Lublina w  stronę Katowic ? Dzięki za wszelką
pomoc.


Wg rozklady.com.pl jest PKS

o Lublin 21:55  p. Kraków 4:50         PUŁAWY - ZAKOPANE przez LUBLIN, MIELEC

a z Kraka to już jakoś dojedziesz...

Przemek



| W najbliższy czwartek - tj .11.11 planuję się wybrać do Lublina.
| Dojazd rano z Sosnowca mam całkiem - całkiem, jak na PKP :] - Batorym
| do Warszawy  i stamtąd na Lublin - 10.17 jestem w Lublinie. Gorzej z

No, teoretycznie możesz pojechać 18:45 Soliną, kupić za bardzo ciężkie
pieniądze kuszetkę na Chopina do Petrovic i wysiąść w Katowicach około
0:20, tylko nie wiem czy możesz wtedy jakoś sensownie dotrzeć do  
Sosnowca.


Ha ! Tak, jak kiedyś proponowali w gazecie rodzince, która utkwiła w  
Wawie. Chopin z Wawy do Ostrawy to koszt ok. 200 zł :]

| godz. czekania w  Częstochowie w środku nocy ...  Czy jest może
| jakieś połączenie PKS, albo  jakiś prywatny przewoźnik odjeżdżający
| wieczorem (18 - 22) z Lublina w  stronę Katowic ? Dzięki za wszelką
| pomoc.
Wg rozklady.com.pl jest PKS

o Lublin 21:55     p. Kraków 4:50         PUŁAWY - ZAKOPANE przez LUBLIN, MIELEC

a z Kraka to już jakoś dojedziesz...

Przemek


--



W najbliższy czwartek - tj .11.11 planuję się wybrać do Lublina. Dojazd  
rano z Sosnowca mam całkiem - całkiem, jak na PKP :] - Batorym do Warszawy  

sensowny pociąg jest o 16.40, potem masakra - 3 godz. czekania w  
Częstochowie w środku nocy ...  Czy jest może jakieś połączenie PKS, albo  
jakiś prywatny przewoźnik odjeżdżający wieczorem (18 - 22) z Lublina w  
stronę Katowic ? Dzięki za wszelką pomoc.


Ave:)

A może spróbujesz tak pjechać z Lubelca 19:40 P21104 Do Warszawy Wschodniej,
w Wawie jesteś o 22:05, 22:24 z Wawy Wschodniej P18202 do Kutna, w Kutnie
jesteś o 00:34, o 1:45 z Kutna P54200 do Katowic, w Katowicach jesteś
06:55:).Amen:)  


Po prostu chcą wiedzieć ile teoretycznie tracą na turystykach... Nie dziwię
się.


Z każdego Turystyka mają 50 zeta.
Jestem pewien że wielu klientów straciły w ten długi weekend różne PKS-y i inni
przewoznicy - oczywiscie na rzecz PKP. Tylko dlatego że oferta PKP była dla
klienta korzystniejsza.
 W momencie gdyby zlikwidowali turystyka - ludzie zaczną szukać innych tanich
spsobów na podróżowanie i wrócą do tańszych autobusów.
I co wtedy? - pociągi będą woziły powietrze podczas gdy teraz coraz częsciej
spotyka się sytuacje z czasów komuny - pociąg pełen pasażerów. :-)
Jak ktoś chciał sobie dziś Sukiennicami z Częstochowy do Krakowa pojechać to
najlepiej na dachu (bo współczuję tym w wagonach). :-)
I nie jest to odosobniony przypadek.
pzdr



Fajnie, tylko że przede wszystkim odpuściliby sobie pośpiecha -
przyspieszony w cenie osobowego jest zdecydowanie lepszym
pomysłem, poza tym mogłaby to być relacja łączona Lublin/Kielce -
Radom - Łódź (skoro i tak ma to być z założenia połączenie dla
studiujących to myślę, że znaleźliby się chętni na taką podróż
również z Kielc czy Skarżyska, choć nie upieram się, że istotnie
jest takie zapotrzebowanie, nawet w strategiczne dni).


Osobowy przyspieszony jak najbardziej, ale relacja łączona z Kielcami jest
bez sensu, bo na manewrach i samym Radomiu godzina w plecy jak nic. Lepszym
rozwiązaniem byłoby albo dobre skomunikowanie pociągu Łódź - Skarżysko w
Skarżysku, albo osobowy przyspieszony w (5) i (7) przez Przysuchę -
Wolanów - Skarżysko, z pominięciem Radomia - tu pole do popisu dla KM -
szkoda, że nie mają składów... Gdyby czas jazdy przez Częstochowę był
senowny, można też pomysleć o relacji Łódź - Częstochowa - Kielce (w te dni
np. osobówki K-ce - Cz-wa byłyby przedłużone jako przyspieszone do/i z
Łodzi), ale dopóki stan torów jest tragiczny (zwłaszcza Cz-wa - Koniecpol)
nie ma o czym mówić.

10 lat temu do Kielc przesiadały się z wieczornego (o ŁF ok. 18.50) w
Skarżysku pojedyńcze osoby, a nawet w Końskich na PKS. Przy czasie jazdy
2h40' pociąg przez Wolanów może i byłby konkurencyjny w w/w dni, ale ten
czas jest obecnie nierealny... Autobus jedzie najszybszy ok 3h z
pominięciem Końskich, ale większość to prawie 4h, co prawda problem korków
w Tuszynie się zmniejszył...

pzdr
a.



PS. Wiem, że jestem sarkastyczny, ale argumenty typu "odcięcie
od świata" po prostu mnie śmieszą. A jak bardzo niekonsekwentni
są ludzie, którzy je głoszą to widać wyżej. I nie to, żebym był
zwolennikiem cięć na oślep. Wręcz przeciwnie. Ale gdyby tak naszej
wspaniałej kolei RZECZYWIŚCIE zależało na pasażerach to dziś
do tej nieszczęsnej Łomży pewnie bym z Radomia bezpośrednio
dojechał. A tak to nie wiadomo nawet czy w ogóle będzie można
do niej dojechać - nawet ze Śniadowa.


Łomżyniacy już się przyzwyczaili do życia bez kolei. PKS'y do Warszawy
kursują co godzinę, a w szczycie nawet co pół i zatrzymują sie także w
Śniadowie. Na trasie Zawiercie - Częstochowa właściwie nie ma dobrej
alternatywy. Nawet jeśli miałaby się pojawić to zanim przewoźnik
gumobusowy wprowadziłby swoje kursy potrwałoby kilka miesięcy. Teraz idź
wytłumacz szefowi że przez 2 miesiące nie będziesz chodził do pracy
dopóki się autobusy nie pojawią w miejsce pociągów, albo kupisz sobie
samochód i gdy wrócą pociągi to już do nich nie wrócisz. Na
Gliwice-Zawiercie autobusy są, ale w krótszych relacjach i z bardzo
długim czasem jazdy, więc na dłuższe odcinki nieprzydatne.


Po prostu ratunkiem dla Łodzi jest jak najszybsza budowa autostrad i
budowanie dobrej i rozwiniętej siatki połączeń autobusowych. Z resztą
wróciłem właśnie z Zakopanego, do którego jechałem PKS Łódź, wracałem PKS
Kraków, i bardzo sobie chwalę właśnie ten wybór środka transportu bo:

1) nie bałem się - jak to na PKP - że mnie okradną/pobiją/zabiją,
2) nie miałem problemów z toaletą bo po drodze były dwa dłuższe postoje w
Częstochowie i Krakowie,
3) nie śmierdziałem mieszanką syfową: papierosy&rdza tak jakbym śmierdział
po jeżdzie PKP,
4) dowiedziałem się wreszcie, jakim środkiem transportu podróżują łódzkie
elity (o ile muszą skorzystać z komunikacji publicznej).

Podsumowując, głęboko wierzę, ze po wybudowaniu A1 i A2 skomunikowanie Łodzi
publicznymi środkami transportu z pozostałymi rejonami Polski tylko się
poprawi. Na PKP nie liczę w ogóle - naiwny nie jestem! Z resztą nie obchodzi
mnie spółka z której usług prawie w ogóle nie korzystają elity. Bo trzeba
wam wiedzieć, że Waszymi 'pociągami pospiesznymi' elity Łodzi nie jeżdżą już
dawno.

Pozdrawiam,
maxxman


Tak sie sklada, ze musze pojechac z Wroclawia do Bialegostoku.
Jest kilka mozliwosci: autobus PKS lub pociag Jacwing.
W zasadzie z powodu pseudokomfortu podrózowania pociagami omijam
tego przewoznika.
Niestety w przypadku trasy Wroclaw Bialystok konkurenjca ze strony
PKS-u praktycznie nie istnieje.
Najwiekszy problem pociagów to nagminne lamanie ustawy o zakazie
palenia w miejscach publicznych i to zarówno przed podróznych i
obsluge.
Czlowiek podrózuje w przedziale czy wagonie dla niepalacych i musi
wachac papierosy.
Czy nadal po przejehcaniu tej trasy po opuszczeniu pociagu w
Bialymstoku bede otruty przez dym tytoniowy? Czy moze cos
poprawilo sie w tej materi?
Czy wogóle da sie w jakis sposób zmusic obsluge do zapewnienia
praw podróznego?
Tak sie sklada, ze na dym tytoniowy jestem praktycznie uczulony.
Czy jednak dac sobie spokój z PKP Przewozy Regionalne i pojechac
autobusem?

Jest bezposredni autobus - kurs obslugiwany przez PKS w Bialymstoku relacji
Wroclaw -Bialystok przez Opole, Czestochowe, Warszawe
(http://www.pks.bialystok.pl/)

Pozdrawiam,

Maciek


| Jest bezposredni autobus - kurs obslugiwany przez PKS w Bialymstoku relacji
Wroclaw -Bialystok przez Opole, Czestochowe, Warszawe
(http://www.pks.bialystok.pl/)


NTG!

A w temacie - ja bym tak nie demonizował, ostatnio jechałem  z
dziewczyną "Sudetami" oczywiście w przedziale dla niepalących i koło naszego
przedziału na korytarzu stanęła sobie inna para, wyciągnęli fajki, otworzyli
okno i zaczełi sobie palić. Od razu zareagowałem tłumacząc, że palenie
dozwolone jest tylko w przedziałach dla palących, uzywając przy tym argumentu,
z którym nie da się polemizować, pt. "Moja dziewczyna jest uczulona na dym".
Poskutkowało - Państwo grzecznie poszli sobie na chwilę do przedziału dla
palących, a potem wrócili do siebie.

"Jaćwing" nie należy do pośpiechów klasy "de luxe", ale i tak jest tysiac razy
lepiej niż PKS-em. Jak chcesz jechać w lepszych warunkach PKP PR - polecam
jazdę "Wrocławianinem" (odj. z Wrocławia o 10:37) z przesiadką na
zmodernizowaną "Konopnicką" (odj.z Warszawy Zach. 17:00;
przyjazd "Wrocławianinana: do W. Zach 16:54)

Pozdrawiam,
Marek Chmurski


| Takich imprez powinno byc wiecej, atmosfera byla po prostu cool!

| Trzeba by poszukac po parafiach, czy nie ma jakichs pielgrzymek np. do
| Sobotki - albo moze do Karpacza, Lubska, Olecka... 8-)

Ale do tego potrzebny jest sprawny organizator, aby taki przejazd
wlasciwie
"zalatwic". Wlasciwie, to teraz the most popular to sa pielgrzymki do
Lichenia, Wadowic, Czestochowy...


A do Wambierzyc to mogli by sie tez wybrac, nie? 8-)

| A tak swoja droga...widzialem opracowania RJ dla szynobusu, z ktorych
| wynikalo, iz Wroclaw Gl-Trzebnica ma on pokonywac w 50 minut. [...]
| Brakuje tylko miejsca na mijanke,
| bo jeden szynobus kursujacy co 2 h nie powalczy z PKSami niestety :( Ale
| lepszy rydz...

Oto rozklad jazdy autobusow PKS z dworca Nadodrze:


[ciach 2323402593461 kursow]

No wlasnie... Z ust mi to niemalze wyjales.

Ale rzeczywiscie lepszy rydz... Na korzysc dla pociagu moglby byc odjazd z
dw. Glownego, bo z dw. Centralnego PKS we Wroclawiu, stad autobusy do
Trzebnicy jezdza troszke rzadziej niz z Nadodrza (ale i tak dosc czesto)


No i jeszcze jeden + pociagu - w sezonie zimowym zaspy nie zaspy, gololedz
czy ubranybiegnij - pociag zawsze pojedzie, a blachosmrod nie :)


No bez przesady... Toz jest lacznica omijajaca Koluszki i mozna w ten
spospob
dojechac z Lodzi do Piotrkowa w niecala godzine co jest raczej niemozliwe
PKSem a busow chyba tam nie ma. Po prostu brak przyspieszonego osobowego w
relacji np Radomsko 6.05 - Piotrkow 6.35 - Widzew 7.15 - Fabryczna 7.22 i
powrot np. Fabr. 16.00 - Widzew 16.07 - Piotrkow - 16.50 - Radomsko 17.20 i
moze nawet dalej do Czestochowy. Tylko po prostu nikt jeszcze w ZPR Lodz nie
wpadl na to ze duzo ludzi jezdzi rano do Lodzi np. do pracy, lekarza,
urzedow
i wraca po poludniu do domu


Pasażerów rano dowozi do Łodzi pociąg z Katowic (Gliwic?),
po poludniu ten sam ich odwozi lub koło 19:00: Gdynia - Katowice.
Ale zapewniam Cię, że PKS do Piotrkowa
bardziej się opłaca, bo jedzie połowe krócej!!!
No i ilość kursów jest imponująca, jak na Polske...
Kolej jest tu daaaaaaleko w tyle! A nowa linia od stacji Łódź - Chojny
do Moszczenicy przed Piotrkowem sprawiłaby, że np. pociąg
z Fabrycznego do Piotrkowa jechałby 20-30 min (posp-osob), Radomsko osiągniemy
w 45-50min (dzis 1,5 h), a Częstochowe jeszcze po ~30 minutach.
Do Katowic z Łodzi dojedziemy w 2,5 h, a jeśli zmodernizujemy linie?
W drugą strone też wstyd, pisałem już, gdzie w normalnym kraju
pociąg pospieszny z Łodzi do Kutna jechałby 1,5 h!? To tylko 40 km!
Za Kutnem modernizacja torów aż do Gdańska sprawi, że mamy najkrótszy i
najszybszy korytarz kolejowy pólnoc - południe.
Pozdrawiam!


Witam


Ale pojedzie do Czestochowy z grupa do Bielska. A wiec z 2 pociagow (Sola,
Reymont) bedzie na tym odcinku jeden - liczac razem koszty beda nizsze. I to
jest zasadnicza przyczyna przetrasowania Reymonta.


Zaraz, zaraz wg info z prasy Reymont pojedzie oddzielnie i Soła oddzielnie.
A koszty może i spadną ale ilość pax też- wiem, że PKS już szykuje ofertę w
miejsce Reymonta :-((((((

Druga - zamieszanie zwiazane z probami przekazania poc. miedzyregionalnych
do PICu, za ktore mozna podziekowac urzedasom z ministerstwa infrastruktury.

--
Michal Jaroszynski


Pozdro, MK



| wiem, że PKS już szykuje ofertę w miejsce Reymonta :-((((((
| PKS ma kurs Łódź Centralna 6:15 - Kraków 10:55 i nie sądzę,
| by mógł jechać jakoś znacząco szybciej.
Może jeśli zmniejszy liczbę przystanków :-)


No, fakt, że Piotrków dałoby się ominąć (Częstochowę już nie
bardzo, bo jakiś postój powinien jednak być), ale ile to da
oszczędności? 10 minut?




| | wiem, że PKS już szykuje ofertę w miejsce Reymonta :-((((((

| PKS ma kurs Łódź Centralna 6:15 - Kraków 10:55 i nie sądzę,
| by mógł jechać jakoś znacząco szybciej.

| Może jeśli zmniejszy liczbę przystanków :-)

No, fakt, że Piotrków dałoby się ominąć (Częstochowę już nie bardzo, bo
jakiś postój powinien jednak być), ale ile to da oszczędności? 10 minut?


znając PKP to dorzucą jeszczę zmianę czoła w Koluszkach


Oto rezultat łupania w klawisze przez osobę, przedstawiającą się światu

| Teoretycznie, ale raczej beda to co najmniej 2 osoby. Ktos musi
| sprawdzac
| bilety, chyba, ze uruchomimy tylko przednie wejscie...

Nasze S-Bahny mają jednoosobową obsługę, mimo że uruchomione są wszystkie
24 wejścia.


No właśnie. Podobnie powinno być w SKM, czy pociągach Gliwice - Katowice -
Częstochowa.

Kontrole biletów przeprowadzane są wybiórczo - jak w tramwaju
czy (dawniej?) autobusie PKS.


Pamiętam z dzieciństwa taką sytuację: Jechałem z mamą PKS-em, gdy nagle, w
środku lasu, dogoniła nas czarna wołga, wyprzedziła, zatrzymała się,
wysiadło dwóch panów, autobus stanął, panowie wsiedli i zaczęli sprawdzać
bilety. Rewizorzy? 8-)

Marek A. Salwa



Dodatkowo nie ma pociagu "Pielgrzym" bezposredni pospieszny
z Czestochowy do Poznania (co prawda kursujacy tylko w soboty
i niedziele) - ale idealny  na powrot z tamtych rejonow z weekendu.


"Pielgrzym" jedzie przez Lubliniec.

Dziwie sie PKP - przeciaz na tej trasie (pod warunkiem skomunikowania
pociagow) bylo by dosc spore oblozenie...


Na PKP ja już się chyba niczym nie zdziwię...

A gdyby tak PKP utworzylo polaczenia w dzien powiedzmy z cyklem
godzinnym - 2 godzinnym na trasie Wielun-Wieruszow-Kepno,
to wtedy na prawde wiele osob w ruchu lokalnym by zrezygnowalo z
PKSu na rzecz PKP (PKS na tej trasie ma autobusy czesciej niz
co godzine). Ale PKP tego nie zrobi...


Już chyba dawno PKP nie zrobiło nic w dziedzinie usprawniania ruchu
lokalnego, z jakimiś drobnymi wyjątkami (np. linie z Radomia do Dęblina i
do Warszawy)

Pozdrowienia

Paweł Engel


On 12 Sty, 20:27, "Michał Marcinowicz"

Czyli jesteś za zlikwidowaniem przewozów regionalnych (małą literą) poza
dużymi węzłami, OK. Jak przestaną dopłacać do tych bez pokrycia, frekwencję
stracą nawet te co mają pokrycie, więc w konsekwencji zostaną jeno przewozy
w szczycie sąsiedztwie dużych aglomeracji.


I tak wlasnie powinno byc - przede wszystkim przewozy aglomeracyjne
czyli tam gdzie pociag moze dojechac wyraznie szybciej niz PKS czy
bus.

 Rozumiem sens istnienia pociagow Gliwice - Katowice - Czestochowa ale
po co komu pociagi Bytom - Gliwice, Zywiec - Sucha i Bielsko - Cieszyn
skoro tam spokojnie wystarcza busy czy autobusy?

Kase ktora idzie dzis na utrzymywanie pociagow typu Katowice -
Oswiecim nalezy wydac na remont torow

aron



to pewnie przyjdzie przygotowywac sie na wariant  jazdy z Polnocy do Lodzi
przez weglowke, Pabianice. Kto wie, czy nie rozwazana bylaby jazda
czesciowa, tzn. tylko na odc. Zamkow - Borszewice  ze zmiana czola w Kutnie
tak, aby moc obsluzyc Torun i Wloclawek....
W kazdym razie PKS bedzie mial szanse byc szybszy na trasie z Gdyni do
Lodzi, jakkolwiek Polskie Express juz chyba nie kursuje.


Gdyby nie korki w Zgierzu ta trasa dawno już gościłaby wyłącznie kolejarzy,
podczas gdy potencjał ludnosciowy Gdańsk - Bydgoszcz - Łódź - Częstochowa -
Śląsk/Kraków podobny co Gdańsk - Wawa - Kraków/Śląsk a i odległość
mniejsza :-(


Jeszcze wczesniej korzystalem
z Krakowianki (a wczesniej Wawelu) na trasie do Poznania, gdzie
studiowalem. To byly piekne i szybkie polaczenia. Samochodem nie ma
szans pokonac tych tras w czasie uzyskiwanym przez pociag, nawet jadac z
ciaglym narazaniem zycia i lamiac wszystkie ograniczenia predkosci.


Da sie. Nie lamiac przepisow, Krk-Poznan przez Bytom, Kluczbork przejedzie
sie w 7h. Przez Czestochowe mozna zejsc do 6.5. Jest nawet PKS, ktory z
Poznania do Krakowa jedzie rozkladowe niecale 7h, fakt ze w nocy, ale tyle
samo co pospieszny na calkiem niezlej trasie Kr-Wroclaw-Poznan.

A zerknij na czasy pospiechow przez Czestochowe czy Bytom - 7-8, a
rekordzista P38202 jedzie 9h bez 10 minut.

Ekspresy sa ponizej 6h, ale jak zejda do rownych 5h to bedzie mozna mowic, ze
to faktycznie cos szybszego niz pospieszne. Ale to pewnie jak bedzie 160 od
Poznania do Opola czyli w lutym 2008 roku :)

Teraz mieszkancy takich miast, jak Tomaszów zyskuja jeszcze wieksza
motywacje, zeby z nich uciekac, a potencjalni inwestorzy, zeby szukac
sobie miejsc majacych szybkie polaczenia z cywilizowanym swiatem, ale
kogo to obchodzi...


Dla inwestorow taki Tomaszow jest atrakcyjny, bo polozony przy trasie Wawa-
Katowice. Fakt jednak, ze kolejowo - coraz wieksza dziura.


| ja kupiłem w kiosku kolportera, jakieś dwa tygodnie
| temu za 12zł numer z grudnia 2004

A gdzie jest ten kiosk Kolportera handlujacy starymi numerami KDiD?


W takim małym miasteczku Pszów. Uaważam że taki manewr jest bardzo dobry gdyż w
taki łatwy sposób można sprzedać (oczywiście za zgodą wydawcy) i zarobić na
archiwalnych numerach zamiast przeznaczać je na makulaturę. Wiem że często
archiwalne numery różnych czasopism są sprzedawane wysyłkowo ale jednak
bezpośrednia forma sprzedaży bardziej trafia do klienta. W wakacje miałem taką
sytuację że chciałem sobie kupić KDiD aby mieć coś do poczytania w podróży,
dokładnie jechałem z Wodzisławia do Łomży i odcinek Warszawa Łomża musiałem
(niestety) przemierzyć PKS'em, dlatego na każdej stacji na której się
przesiadałem (Katowice, Częstochowa, Koluszki, Skierniewice, Warszawa Stadion)
próbowałem zaopatrzyć się w to czasopismo, lecz jak się w większości kiosków
dowiadywałem "poprzedni numer poszedł do zwrotu, a nowy jeszcze nie przyszedł".
Jedyne pisemko jakie było to ŚK który już miałem przeczytany.



Trochę mi się nie chce wierzyć w uwalenie wszystkich osobówek na węglówce.
Może to tylko błąd skoro innych pociągów też jeszcze brakuje.


Niestety, ale światły w swych działaniach Łódzki Nierząd Marszałkowski
zapowiadał to już od dawna.
Obowiązujący tam rozkład jest kompletnie bez sensu, dopasowany do kolejarzy
z Karsznic dojeżdżających na Śląsk. Niemoty z urzedu nie były w stanie nic z
tym zrobić przez trzy lata, a frekwencja leciała w dół. No a skoro nie ma
frekwencji - to trzeba skasować pociągi, nieprawdaż? Co tam, że nawet na
dzień dzisiejszy kolej pozostaje tam absolutnie poza konkurencją PKS, a do
części wsi PKS nie dociera wcale.
Z resztą o czym my tu mówimy - zbacz sobie jakie pociągi ci geniusze
pozostawili na Chorzew - Częstochowa (no i co za relacja?!): 5.06 i 6.00 do
Częstochowy i powrót - 14.56 i 16.01. Czyli jak ktoś pracuje od 8 do 16 to
może sobie posiedzieć tak do pół godziny na dworcu od rana, ale za to potem
polizać peron w Częstochowie ze szczęścia i wracać na piechotę.
Mogę się założyć o spore piwo, że najpóźniej w nowym rozkładzie
XII2007/XII2008 pożegnamy i te niedobitki i UM dopnie wreszcie swego w tym
rejonie - tj uwali wszystko.




I co ze okrezna?
PKS Stalowa Wola ma taki fajny kurs:
SW - Lublin - Kielce - Krakow - Katowice - Czestochowa - Opole - Wroclaw -
Muenchen - Lyon - St. Etienne :))))))


Jezeli dla Ciebie SW-Lublin-Kielce-Krakow, to takie samo koleczko jak
Gdansk-Suwalki-Szczecin, to rzeczywiscie EOT

---
Jarek D. Stawarz, Gdansk
(+48 58 5560339)
http://217.96.126.5/~jareks OR http://www.fuw.edu.pl/~jareks/index.html
[Chester *03.03.1993 +18.12.2000]



Nie, jasne, po co tworzyc bezposrednie polaczenia? Zrobmy trzy
przesiadki, zaplacmy potrojnie za obrzadzanie wagonow, przeplacmy za
druzyne i lokomotywe. Garstka milosnikow wyposazonych w SRJP skorzysta,
reszta pojdzie na bezposredni PKS. Zaiste ciekawe masz koncepcje.


Bezpośrednie połączenia są okej, ale dlaczego w szczycie wakacyjnym będą
z Białegostoku 3 połączenia "na Gdańsk" i "na Kraków" (jak sądzę linią
radomsko-kielecką) a nie można zrobić żadnego na Lublin przez Puławy,
albo stworzyć inne połączenie, np. do Częstochowy, Łodzi Fabrycznej czy
Gliwic (tak jak jeździł "Hutnik").

K.



- nowe pociągi (PILICA, JAN DŁUGOSZ i inne)


Pilica to raczej chyba nieporozumienie jakieś. Łódź zostaje teraz bez
połączenia z Krakowem przez CMK, tylko z rozłączanym składem w Częstochowie.
Ten pociąg powinien chyba rozpoczynać trasę w Łodzi.Czy PKS uruchomi wobec
tego konkurencyjne połączenia z Krakowem z Łodzi?

No i te napuszone nazwy pociągów zmieniane co rozkład. Wydaje mi się, że
pasażerowie ich w ogóle nie pamiętają i mają w głębokim poważaniu czy jadą
Pilicą, Pcimiawianinem, jakąś inną rzeką smródką czy Elizą Orzeszkową. Ktoś z
PKP musi się na prawdę samorealizować wymyślając te nazwy. Ale czego można się
spodziewać po tej firmie...



Czesc

Wlasnie ile sie tam idzie, bo o ile pamietam, to torami nie jest daleko,
a jak jest droga. Chodzi o to, ze przyjezdzam na Stradom o 14:26
Sztygarem z Wroclawia, a z Glownej mam o 14:50 Olenke do Warszawy.

Wiec czy zdaze (chod moze byc szybki, ale raczej nie biegniecie, bo bede
mial troszke duzy plecaczek)?

A jeszcze: Czy Sztygar ma zwyczaj planowo byc w Czestochowie (chodzi mi
oczywiscie o kierunek Wroclaw -Lublin).


Na ogol planowo ok 17:32 masz autobus 15 spod samego dworca i dowiezie cie
na dw. PKS po 5 min, i dalej tramwajem ub z buta to drugie 5 min.

Pozdrawiam
WARS-ik


Nie słyszałem jeszcze, żeby ktoś jechał z Warszawy do Częstochowy czymś
innym niż pociągiem. Do dyspozycji masz 11 kursów pociągów pospiesznych
w ciągu dnia i jednego TLK (TLK41417), a dodatkowo wszelkie pociągi


Patrzylem rowniez na pociagi - ale czas jazdy 3,5-4,5h (tak pobieznie na
rozkladzie PKP) a potem jeszcze przesiadka i powrót do Olsztyna(pewnie +1h).
Autobus wiec pasuje mi o tyle lepiej, ze wyskakuje na skrzyzowaniu głównej
drogi i juz mnie to urzadza. Trwa to 3h

zawiozą cię do Olsztyna. Co do marszrutek, z dużym prawdopodobieństem
mogę założyć, że nie ma takich.


:(
Znalazłem PKSy
http://www.pks.warszawa.pl/k_wyszukiwarka.php



Poszukauję jakieś firmy autobusowej która zawiezie mnie najtaniej do katowic
w dzień powszedni. polski Express odpada, bo tam na tej trasie mają tylko
taryfę biznes, a żadna strona pks warszawa nie działa. Autostop odpada :(
Pomózcie!


Pociąg osobowy.
np.
Warszawa śródmieście         o.  6:32,
Skierniewice            p.  7:50
                        o.  8:10
Koluszki                p.  8:54
                        o.  9:05
Częstochowa            p. 11.09
                        o. 11:33
Katowice                p. 13:22

Koszt biletu normalnego jakieś 25 zł.


Więc teraz ja postanowiłem opisać moją wycieczkę do Karsznic :-)
Jak dojechałem do Łodzi to nie będe opisywać bo jechałem PKS-ami. Z widoku
autobusu Łodz Fabryczna poprostu mnie troche przeraziła, a  jak jeszcze tam
weszłem to sie idzie się załamac. Brudno, smierdzi i tym podobne klimaty.
Za to Łodz Kaliska to zupełnie co innego. Po dworcu chodzą SOK isci , czysto
, ładnie :-)))
Po zakupie biletu do Karsznic udałem się na peron, gdzie stał mój kibelek. I
tu szok, kibelek czysty, siedzenia nie plastiki
tylko takie fajne miękkie, w kibelku tez czysto nawet lustro było!!
Zaniem odjechalismy przejachał SM 42 z towarem, po drodze tez tego troche
jezdziło ( tzn: SM 42 ).
Do Karsznic za niedługo dojechała cała reszta więc bylismy w komplecie.

Teraz powrot.
Punktualnie o 15.54 odjechał moj ( znowu ) kibelek do Katowic. Do Herbow
droga nawet przyjemna ;-)
W Herbach czekał towar z SM 40. Od Tarnowskich Gor to juz idzie nerwicy
dostac, tak to sie wlecze.
Po dojechaniu do Katowic zaraz podjechał osobowy do Czestochowy. I to juz
nie był kibel tylko bardzo fajna jajecznica :-)
Ogolnie wycieczka bardzo fajna, kto nie był niech załuje.

*************************************************************
Michał z Sosnowca ( nie z maczek )

***************************************************************



Pytanie z pozoru wydaje się proste. Jest możliwość takiego dojazdu
ale trzeba by wyjechać wieczorem w sobotę a chciałbym chociaż trochę
się przespać.


O 2:04 z Widzewa pociąg Gdynia-Bielsko, przesiadka w Czestochowie
albo w Katowicach.

Jest jakis PKS o 2:45 czy jakos tak, albo o 3:20 do Katowic.

Wszystkie pory barbarzyńskie.

  MJ



Czy pociąg 43421(Częstochowa Osobowa-Kraków Płaszów) jest skomunikowany
w Krakowie Głównym z pociągiem 33121(Kraków Główny-Zakopane)? Na
przesiadkę jest jedynie 5 minut a na następny pociąg do Zakopca sporo
czekania...


Koło stacji PKP (kierunek Wschód) masz dworzec autobusowy, a tam co
chwile odjeźdza autobus do zakopanego (poza szczytem co godzinę)
Czas przejazdu to ok 2-2,5h czyli krócej niż PKP.
Cena ok 20zł.
Rozkład:
www.rda.krakow.pl
Przewoźnik:
www.szwagropol.pl (masz cennik i rozkład)
jeszcze TransFrej i PKS Kraków/Zakopane/Myślenice


nie no ludzie

z Kłobucka busy i PKSy co chwilę do Częstochowy a ci tu bredzą że pozbawiono
ludzi dojazdu do pracy i szkół. Jest rok 2006 a nie 1926!


Ano właśnie. To woła o pomstę do nieba. Zamiast busów i PKS-ów powinny tam
jeździć jak niegdyś linie 50 i 64 obsługiwane przez MPK w Częstochowie.


Na trasie |andy| odwiedzil nas w Bialymstoku, a podczas mijanki w
okolicach Komanczy stwierdzilismy obecnosc ok. trzech MK w pociagu
jadacym z naprzeciwka - owi MK zostali uwiecznieni na nagraniu wideo
(bez dzwieku w 320x200), jeden z nich to na 99% Tomasz Korycki.


Na 1005. Poza tym bylem ja, Grzesiek Wenc i Adrianikos.

Moja trasa:
Wroclaw
Katowice
Czestochowa
Kielce
Skarzysko Kamienna
Stalowa Wola
Zamosc
Stalowa Wola
Debica
(PKS)
Jaslo
Zagorz
Lupkow
Zagorz
Jaslo Towarowe
Rzeszow
Krakow
Kielce
Zawiercie
Czestochowa Mirow
Skierniewice
Koluszki
Lowicz
Torun
Pila
Chojnice
Tczew
Ilawa
Stare Jablonki
Torun
Poznan
Wroclaw
Walbrzych

Lacznie: 3345 km
Czas w pociagu / 84h: ~72%

P.S. Bylo super!!

Zdroowka z Walbrzycha
Marek Wiercioch


miałem ostatnio niezmierną przyjemność doświadczyć tego KKA na trasie :-)
odległość 33km pokonuje w magiczne 1h20min telepiąc się przy tym wszystkimi
zadupiastymi dróżkami żeby dojechać do stacji kolejowych typu marczów i
dębowy gaj, oczywiście komfort jak to w PKP czyli wynajmowane jest chyba
najtańsze coś z PKS co może zaraz się rozpadnie, dodam że na codzień
samochodem ten sam odcinek pokonuję w 35min więc raczej nie dziwie się że
frekwencja średnio dopisuje

pozdrawiam i nie polecam KKA :-)


| W niedziele do Lwówka szynobus rozkładowo nie kursuje. Dodam że obecnie
| (prawdpodobnie tak już będzie do końca wakacji) szynobus nie kursuje w
| ogóle. Wszystko było O.K. jak był podsyłany rano z Wrocławia do
Jeleniej,
| ale okazał się za mały na ten odcinek więc teraz o 8:55 z Wrocławia
jeździ
| EZT a do Lwówka jest codziennie KKA.

| No to jest bezsensowne. To niech podczepią do EZT ;))

To raczej EZT do KKA. :P

--
Jakub Klama, jceel, Częstochowa.
For more info finger jceel at apcoh.org



Od maja nie jeździ.


Ale widziałam ostatnio stojący pod Centralnym autobus PKS z Wrocławia przez
Częstochowę, nie pamiętam skąd (przez Wrocław przejezdzał), ale był w Wawie
ok.14-15, więc godzinowo moze ci pasowac. Autobus tez nie był z tych
najgorszych.

pozdr

cherokee



Ale widziałam ostatnio stojący pod Centralnym autobus PKS z Wrocławia przez
Częstochowę, nie pamiętam skąd (przez Wrocław przejezdzał), ale był w Wawie
ok.14-15, więc godzinowo moze ci pasowac. Autobus tez nie był z tych
najgorszych.

pozdr

cherokee


No to był PKS Białystok, wyjazd z Wrocławia 6:50 do Warszawy zajeżdza 15:35.



| Ale widziałam ostatnio stojący pod Centralnym autobus PKS z Wrocławia
przez
| Częstochowę, nie pamiętam skąd (przez Wrocław przejezdzał), ale był w
Wawie
| ok.14-15, więc godzinowo moze ci pasowac. Autobus tez nie był z tych
| najgorszych.

| pozdr

| cherokee

No to był PKS Białystok, wyjazd z Wrocławia 6:50 do Warszawy zajeżdza


15:35.

A orientujesz się w cenach biletów PKS ? Wiem, że na PKP zapłaciłabym coś
koło 30 zł( jako student) , za Polski Ekspres płaciłam wprawdzie ok 35 zł
ale wolałam nim jeździć, bo zawsze było miejsce i można było spokojnie
poczytać:-) Pozdrawiam


miedzy Czestochowa a Krakowem w okolicach Siewierza i przy pozostalych
(oswietlonych !!!) przejsciach z ograniczeniami 70 , a potem jezeli jedziesz
przez Olkusz to jakies 3-4 km po zjezdzie na Olkusz i w samym Olkuszu (na
poczatku na gorce, albo na koncu na gorce),
(jak zwykle noca mam srednia ok 130 Wawa-Krakow to w Olkuszu jade caly czas
60 :-)) )
To ulubione miejsca Miskow szczegolnie noca.

Poza tym w Nowym Targu na 2pasmówce
W Myslenicach (przed skrzyzowaniem kolo PKS, lub zaraz za zjazdem na zarabie
schowani za zakretem)

Cos kolo Obidowej, ale nie znam szczegolow


Pozdrowienia dla oklejonego i z podkladkami nissana (chyba):) SC 607**
 spotkanego na parkingu miedzy dworcami PKP i PKS. Spieszylem sie,
zeby odstawic kogos na pociag wiec nie zostawilem zadnej kartki a jak
wrocilem to auta juz nie bylo :(

JaS

astra 1.6 16v z podkladkami i naklejka
EPJ U***


Był sobie takie dzień - 17 Apr 2002 14:13:33 +0200, gdy

| Pytanie gdzie moga stac panowie z drogowki na tej trasie?


Małe uzupełnienie
7. W Czestochowie - video.


Na wyjeździe z Częstochowy na skrzyżowaniu z drogą na Kielce jest
ograniczenie do 50.

W drodze powrotnej uważaj na wyjeździe z Częstochowy - na pierwszym
ograniczeniu do 70 poza terenem zabudowanym stoją prawie zawsze - tam
kiedyś pobiłem rekord miesiąca :)

12. Przy wyjezdzie z Krakowa raczej nie stoja.


Oj czasem stoją, choć ostatnio nie z radarem, tylko pilnują stopa przy
zjeździe z obwodnicy na zakopiankę.

13. Na dwupasmowce do Myslenic uwaga na Forda Mondeo.
14. Pozniej bywa roznie - zazwyczaj namiezaja tych ktorzy jada w kierunku
Krakowa.


częściej jednak tych, którzy jadą w góry.

trzy dość stałe punkty dobrze opisał Cyprian

15. Przy wjezdzie do Myslenic (obok dworca PKS).


Ale również trochę wcześniej na ograniczeniu do 60 na wysokości salonu
Opla.

---------------------------------
Pozdrawiam
Jurek Migduła
Renault Scenic
2.0 16V Champs Elysees


----- Original Message -----

Sent: Tuesday, April 17, 2001 1:29 PM
Subject: Długie trasy PKS

Czy ktoś jest a stanie podać zestawienie długich (300 km lub więcej)
tras PKS?


Z Białegostoku
Gdańsk, Bydgoszcz, Rzeszów, Wrocław, Lublin
Z Suwałk
Łódź, Gdańsk, Warszawa
Z Lublina
Zakopane ( 2 drogi) , Krynica Górska, Olsztyn, Katowice, Częstochowa,
Białystok
Z Chełma
Katowice
Z Warszawy
Ustrzyki Dln., Rymanów Zdrój, Kudowa Zdrój, Zakopane, Krynica Górska,
Krynica Morska, Suwałki, Słupsk, Gniezno, Inowrocław, Lubin, Szklarska
Poręba, Rzeszów, Przemyśl, Gołdap, Szczawnica, Łeba, Grudziądz
Z Łodzi
Krosno ( przez Katowice) , Słupsk, Koszalin, Olsztyn, Suwałki, Rymanów
Zdrój, Rzeszów, Krynica Górska, Gdynia, Świeradów Zdrój, Kudowa Zdrój

Z Kielc
Zielona Góra

Z Katowic
Zamość, Ustrzyki Dolne, Lublin, Chełm, Olsztyn, Konin, Włocławek, Turek,
Tarnobrzeg, Iwonicz Zdrój, Krosno, Jasło

Z Krakowa
Zamość, Płock, Włocławek

Z Wrocławia
Krosno, Konin, Włocławek, Płock, Bydgoszcz, Białystok, Busko Zdrój, Rzeszów,
Ostrowiec
poza tym
Łańcut - Cieszyn, Przemyśl - Bielsko-Biała, Stalowa Wola - Zakopane p.
Kraków, Mielec - Kłodzko, Turek - Kołobrzeg, Gdańsk - Świnoujście, Gdańsk -
Gorzów Wlkp., Zielona Góra - Koszalin, Płock - Kołobrzeg, Szczecin - Jelenia
Góra,, Koszalin - Jelenia Góra, Karpacz - Zakopane, Sanok - Zakopane,
Sanok - Częstochowa, Radom - Bydgoszcz

Pozdrawiam
Aron


Użytkownik Aron1

| Czy ktoś jest a stanie podać zestawienie długich (300 km lub więcej)
| tras PKS?


[...]
Poza tym
Łódź-Zamość, Łodź-Biłgoraj, Lublin-Muszyna
  w lecie jest Tarnobrzeg-Gdańsk
wspomniany Rzeszów-Wrocław ma ciekawą trasę
bo przez ...Sandomierz-Kielce-Częstochowę...

Pozdrawiam
Jacek Karst



: Zaraz, przeciez GOP to nie tylko KZK i MZKP, ale tez PKM Tychy, Jaworzno,
: PKS Gliwice, ZKKM Chrzanow, SKM Rybnik, PKS Oswiecim i pewnie jeszcze pare
: innych, o ktorych pewnie zapomnialem. Przedstawianie wylacznie sieci KZK i
: MZKP byloby przeklamaniem - to tak jakbys zrobil siec lodzkich tramwajow bez
: podmiejskich ;-P

: Tak wiec - powodzenia! ;-)

: WILQ

: PS: Aha, jest jeszcze ZTP Costam (znaczy sie ci co z "D" jezdza ;-)

No to moze czas zaczac gromadzic dane o trasach autobusow, tramwajow i
inszego transportu. Ustalic sobie jakis czas (z ktorego to dnia bedziemy
probowac zbierac te dane). no i mozna sie zaczac zbierac do tworzenia. Ale
po uwzglednieniu calej sieci to bysmy chyba zahaczyli Bielsko-Biala i
Czestochowe i Krakow... a to juz jest troche roboty ale efekt bylby niezly,
moze bahn by sie wykrzaczyl z powodu przepelnienia.

Dlatego kupa panowie, podzielic sie robota i bedzie ok.  


jaky przewoznicy pks stosuja ulgi dla studentow w trasach dalekobieznych


PKS Wadowice/PKS "Tour" Jelenia Góra, kurs Wadowice - Kraków - Katowice -
Wrocław - Jelenia Góra
PKS Wadowice/PKS Connex Sanok kurs Wadowice - Rabka - Nowy Sącz - Sanok
PKSiS Oświęcim kursy Oświęcim - Kęty - Wadowice - Rabka - Zakopane
PKS Gliwice kurs Gliwice - Katowice - Kraków - Zakopane
PPKS Zywiec kursy Zywiec - Bielsko B. - Wadowice - Krakow - Busko Zdroj
PKS Cieszyn: Cieszyn - Bielsko B. - Wadowice - Krakow, Cieszyn - Zywiec -
Rabka - Nowy Sacz - Krosno,
PKS Cieszyn/PKS Connex Łańcut: Cieszyn - Kraków - Tarnów - Rzeszów - Łańcut
PKS Krakow kursy Krakow - Oświecim, Krakow - Krosno, Krakow - Krynica,
Krakow - Zakopane, Krakow - Cieszyn, Krakow - Lesko
PKS Wloclawek: Włocławek - Łódź - Kraków
PKS Krosno: Krosno - Kraków - Częstochowa - Łódź,
PPKS Sucha Beskidzka:  Rabka/Zawoja Policzne - Sucha Beskidzka - Wadowice -
Kęty - Oświęcim - Katowice

Pozdrawiam
Leszek Matula
- - - - - - - - - - - - - -
www.infobus.com.pl/forum
www.komunikacja.oswiecim.prv.pl

dziekuje

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl


--
Serwis Usenet w portalu Gazeta.pl -http://www.gazeta.pl/usenet/


Zauważył to szybko CKMKM i przetworzył rozkład PKS na czytelną formę
stosowaną w MPK. Ściągnąć ją można tylko z naszego portalu.


E, to ja już wolę rozkłady PKS. Przynajmniej nie zastosowano w nim skrótu
myślowego w postaci kolumny "Wakacyjne" i nie trzeba się domyślać co autor
miał na myśli.

Pozatym dość ciekawie wygląda zastosowanie litery "C" w tych rozkładach. Czy
w wakacje wypadają jakieś daty z podanych przy tej literze? A może to jakiś
nowy częstochowski kalendarz jest?

I już na koniec zupełna drobnostka: jedne miejscowości wariantowe podane są
w mianowniku, a inne w odpowiednim przypadku.

A PKS w Częstochowie gratuluję nazw przystanków: Pomnik, Tapety, Bloki. To
już blisko do wałeckich: Pewex, Las, ZURiT...

Pozdrawiam | mario.


W kwestii taktu masz zupełną rację. Potem się okaże, że większość kursów
przynosi debet.


No nie - takie są realia linii podmiejskich. Może już dziś nieco
nieaktualne, ale swego czasu w Częstochowie można było iść w ciemno na
któryś dworzec o pewnych godzinach (6:40, 9:25, 11:10, 14:40, 16:25, 19:10,
22:40) i było pewne, że ruszają wówczas PKS-y, pociągi podmiejskie i
autobusy do większości wiosek. I nawet jak się pokrywają trasą, to i tak oba
jadą.


http://miasta.gazeta.pl/czestochowa/1,35271,4248889.html

Linia 52 zamieni się w 152
th
2007-06-24, ostatnia aktualizacja 2007-06-24 19:18
PKS opublikowało rozkład autobusów, które od 1 czerwca zastąpią kasowane
linie MPK do Blachowni.
Burmistrz Zdzisław Nowak uznał bowiem, iż MPK żąda za dużych dotacji za
komunikację i wypowiedział umowę. Linie 51, 52 i 62 zastąpią autobusy 151,
152 i 162, uruchomione przez częstochowski PKS. Bilet jednorazowy będzie
kosztować tyle samo co w MPK (3,30 zł), ale za miesięczny trzeba zapłacić o
10 zł drożej (105 zł). Kursów - porównując wakacyjny rozkład MPK - będzie w
dni powszednie podobna liczba. Autobusy wszystkie trzech nowych linii odjadą
ze stanowiska nr 20 dworca PKS-u. Szczegółowy rozkład jazdy:
www.pks-czestochowa.pl.

Źródło: Gazeta Wyborcza Częstochowa



2007-06-24, ostatnia aktualizacja 2007-06-24 19:18
PKS opublikowało rozkład autobusów, które od 1 czerwca zastąpią kasowane
linie MPK do Blachowni.
Burmistrz Zdzisław Nowak uznał bowiem, iż MPK żąda za dużych dotacji za
komunikację i wypowiedział umowę. Linie 51, 52 i 62 zastąpią autobusy 151,
152 i 162, uruchomione przez częstochowski PKS. Bilet jednorazowy będzie
kosztować tyle samo co w MPK (3,30 zł), ale za miesięczny trzeba zapłacić o
10 zł drożej (105 zł). Kursów - porównując wakacyjny rozkład MPK - będzie w
dni powszednie podobna liczba. Autobusy wszystkie trzech nowych linii odjadą
ze stanowiska nr 20 dworca PKS-u. Szczegółowy rozkład jazdy:
www.pks-czestochowa.pl.


Porażka. Polecam usługi PKP PR, niestety tylko 8 par w ciągu doby.

Zmieniają się chociażby ceny biletów. No i obsługa taborowa. Potworny ścisk
rano w Ikarusie 280 na linii 52 zamieni się w potworny ścisk w H9 na linii
152. Znajomy mieszkający akurat fortunnie blisko PKP w Blachowni już
zapowiedział przesiadkę na kibla.


A to dobrze czy źle? Bo w piśmie, jakie CKMKM wystosował do burmistrza,
zwracano uwagę, że dziś należy myśleć właśnie w kierunku pociągów.

Ceny biletów niewiele większe, ze ściskiem się zobaczy, ale warto pamiętać,
że to rzecz jasna nie jest wina PKS, tylko gminy, która zrezygnowała z
komunikacji. PKS to w ogóle łaskę robi, że zechciał tam jeździć.

Oczywiście PKS już pierwszego dnia dał d... i wyjechał na niektóre kursy na
przykład tym:
http://transport.asi.pwr.wroc.pl/2-170341.html
No i na forum Częstochowy jest larum, bo choć MPK i tak niskich nie
puszczało, to przynajmniej wózek dało się wnieść.



A to dobrze czy źle? Bo w piśmie, jakie CKMKM wystosował do burmistrza,
zwracano uwagę, że dziś należy myśleć właśnie w kierunku pociągów.


Dla mnie pod kątem wygody podróży o wiele bardziej wolę kibla albo SA109,
komfort nieporównywalnie wyższy, a czas jazdy mniejszy.

Oczywiście PKS już pierwszego dnia dał d... i wyjechał na niektóre kursy na
przykład tym:
http://transport.asi.pwr.wroc.pl/2-170341.html
No i na forum Częstochowy jest larum, bo choć MPK i tak niskich nie
puszczało, to przynajmniej wózek dało się wnieść.


PKS nie ma aż tylu Jelczy M120 i pochodnych, by wystarczyło na wszystkie
kursy. A jeszcze trzeba jeździć do innych gmin...


Gazeta Wyborcza, Gazeta w Częstochowie, 4 stycznia 2002 roku
za: http://www1.gazeta.pl/czestochowa/1,35271,1249109.html

Wraca przystanek na ul. Sobieskiego

Od poniedziałku na przystanku przy dawnym Budeksie a obecnie
starostwie powiatowym znów będą zatrzymywać się autobusy miejskie

Są to jeżdżące ul. Sobieskiego linie 17 i 22. Przystanek zlikwidowano
w ub. roku, przenosząc go za skrzyżowanie, w okolice Urzędu Stanu
Cywilnego. Było to z pozoru logiczne posunięcie: w jednym miejscu
przystają wszystkie autobusy jadące do centrum, a nadjeżdżające z
różnych stron - nie tylko z ul. Sobieskiego. Mimo to zaprotestowali
mieszkańcy dzielnicy Trzech Wieszczów: przystanek oddalił się od niej
o 150 metrów. - W dodatku trzeba przejść przez śliskie płytki na pl.
Pamięci Narodowej - skarżyła się nam Czytelniczka. Nieustannie słane
protesty - podpisane przez mieszkańców, ale także przez różne
organizacje, m.in. Polski Związek Emerytów i Rencistów, odniósł
skutek. Przystanek przy starostwie będzie, zachowany zostanie też przy
USC.

MPK myśli jeszcze o dwóch nowych przystankach. Pierwszy z nich
powstanie wkrótce także na ul. Sobieskiego, koło lodowiska, dla
autobusów skręcających z ul. Nowowiejskiego w stronę dworca PKS (linie
14, 15 i 30). Drugi ma wykorzystać zatokę dla autobusów PKS,
zatrzymujących się przy hali targowej Jagiellończyków. - Dojście z
obecnego przystanku, ulokowanego przed skrzyżowaniem, jest bardzo
uciążliwe: przez trzy zebry i światła - tłumaczy wiceprezes MPK
Andrzej Głuch. Stary przystanek nie będzie jednak likwidowany.

 TH


A na powaznie - duza latwiej ustalic liste miast z przegubami, niz bez.


Właśnie :-)
Miasta (gminy) z zakładami posiadającymi autobusy przegubowe obsługujące KM:
Białystok, Bielsko-Biała, Bydgoszcz, Bytom, Czeladź, Częstochowa, Dąbrowa
Górn. (ZTSHK), Dzierżoniów, Gdańsk, Gdynia, Gliwice, Głogów, Jastrzębie
Zdrój, Jaworzno (Meteor i PKM), Jelenia Góra, Kalisz, Kartuzy (Gryf),
Katowice, Kędzierzyn-Koźle, Kielce, Koszalin, Kraków, Legnica, Lubin,
Lublin, Łódź, Olkusz, Olsztyn, Opole, Piekary Śl. (Transkom), Piotrków
Tryb., Płock, Police, Poznań, Przemyśl, Radom, Ruda Śl., Rybnik, Rzeszów,
Siedlce, Słupsk, Sosnowiec, Stargard Szcz., Suwałki, Szczecin, Świdnica,
Świerklaniec, Tomaszów Maz. (?), Tychy, Wałbrzych, Wejherowo (PKS),
Warszawa, Wrocław, Zawiercie, Zielona Góra, Żory.

Proszę uzupełnić jeśli jakiegoś miasta brakuje.


Właśnie :-)
Miasta (gminy) z zakładami posiadającymi autobusy przegubowe obsługujące
KM:
Białystok, Bielsko-Biała, Bydgoszcz, Bytom, Czeladź, Częstochowa, Dąbrowa
Górn. (ZTSHK), Dzierżoniów, Gdańsk, Gdynia, Gliwice, Głogów, Jastrzębie
Zdrój, Jaworzno (Meteor i PKM), Jelenia Góra, Kalisz, Kartuzy (Gryf),
Katowice, Kędzierzyn-Koźle, Kielce, Koszalin, Kraków, Legnica, Lubin,
Lublin, Łódź, Olkusz, Olsztyn, Opole, Piekary Śl. (Transkom), Piotrków
Tryb., Płock, Police, Poznań, Przemyśl, Radom, Ruda Śl., Rybnik, Rzeszów,
Siedlce, Słupsk, Sosnowiec, Stargard Szcz., Suwałki, Szczecin, Świdnica,
Świerklaniec, Tomaszów Maz. (?), Tychy, Wałbrzych, Wejherowo (PKS),
Warszawa, Wrocław, Zawiercie, Zielona Góra, Żory.

Proszę uzupełnić jeśli jakiegoś miasta brakuje.


Lubin sie nie liczy. Autobusy przegubowe bedace w posiadaniu PKSu nie sa
przystosowane do ruchu miejskiego (brak tablic, kasownikow) i nigdy w ruchu
miejskim planowo wystawiane nie byly  - w sensie: przeguby nie zostaly
zamowione przez gmine do odslugi jakiejkolwiek regularnej linii. Byla mala
prywatna inicjatywa PKSu z zemunem dublujacym jedna z porannych jedynek w
dni szkolne (ale to byl chyba taki zwrot wozu do zajezdni, ktory cos
pozytecznego robil przy okazji).


| A na powaznie - duza latwiej ustalic liste miast z przegubami, niz bez.

Właśnie :-)
Miasta (gminy) z zakładami posiadającymi autobusy przegubowe obsługujące
KM:
Białystok, Bielsko-Biała, Bydgoszcz, Bytom, Czeladź, Częstochowa, Dąbrowa
Górn. (ZTSHK), Dzierżoniów, Gdańsk, Gdynia, Gliwice, Głogów, Jastrzębie
Zdrój, Jaworzno (Meteor i PKM), Jelenia Góra, Kalisz, Kartuzy (Gryf),
Katowice, Kędzierzyn-Koźle, Kielce, Koszalin, Kraków, Legnica, Lubin,
Lublin, Łódź, Olkusz, Olsztyn, Opole, Piekary Śl. (Transkom), Piotrków
Tryb., Płock, Police, Poznań, Przemyśl, Radom, Ruda Śl., Rybnik, Rzeszów,
Siedlce, Słupsk, Sosnowiec, Stargard Szcz., Suwałki, Szczecin, Świdnica,
Świerklaniec, Tomaszów Maz. (?), Tychy, Wałbrzych, Wejherowo (PKS),
Warszawa, Wrocław, Zawiercie, Zielona Góra, Żory.


Kartuzy nie posiadają własnej KM ;)
Gryf ma tam swoją bazę, ale nie organizuje ani nie obsługuje żadnych linii
miejskich na terenie Kartuz, zresztą takich linii wogóle nie ma.
BTW Gryf na swoich liniach krzakowych również nie puszcza przegubów ;)


A proszę bardzo.
MPK RADOMSKO to pies?
2 ex-LOTowskie merce 305G z 1979 r. #11 i 12 i pierwszy wypordukowany MAN NG
272 - rocznik1989 - #13

 ----
Pozdrawiam
Krzychu
Piotrków Trybunalski
http://komunikacja.mojpiotrkow.pl

obsługujące KM:

Białystok, Bielsko-Biała, Bydgoszcz, Bytom, Czeladź, Częstochowa, Dąbrowa
Górn. (ZTSHK), Dzierżoniów, Gdańsk, Gdynia, Gliwice, Głogów, Jastrzębie
Zdrój, Jaworzno (Meteor i PKM), Jelenia Góra, Kalisz, Kartuzy (Gryf),
Katowice, Kędzierzyn-Koźle, Kielce, Koszalin, Kraków, Legnica, Lubin,
Lublin, Łódź, Olkusz, Olsztyn, Opole, Piekary Śl. (Transkom), Piotrków
Tryb., Płock, Police, Poznań, Przemyśl, Radom, Ruda Śl., Rybnik, Rzeszów,
Siedlce, Słupsk, Sosnowiec, Stargard Szcz., Suwałki, Szczecin, Świdnica,
Świerklaniec, Tomaszów Maz. (?), Tychy, Wałbrzych, Wejherowo (PKS),
Warszawa, Wrocław, Zawiercie, Zielona Góra, Żory.

Proszę uzupełnić jeśli jakiegoś miasta brakuje.

--
Pzdr
Jacek Sobota
GG 1189232



| A na powaznie - duza latwiej ustalic liste miast z przegubami, niz bez.
Miasta (gminy) z zakładami posiadającymi autobusy przegubowe obsługujące
KM:
Białystok, Bielsko-Biała, Bydgoszcz, Bytom, Czeladź, Częstochowa, Dąbrowa
Górn. (ZTSHK), Dzierżoniów, Gdańsk, Gdynia, Gliwice, Głogów, Jastrzębie
Zdrój, Jaworzno (Meteor i PKM), Jelenia Góra, Kalisz, Kartuzy (Gryf),
Katowice, Kędzierzyn-Koźle, Kielce, Koszalin, Kraków, Legnica, Lubin,
Lublin, Łódź, Olkusz, Olsztyn, Opole, Piekary Śl. (Transkom), Piotrków
Tryb., Płock, Police, Poznań, Przemyśl, Radom, Ruda Śl., Rybnik, Rzeszów,
Siedlce, Słupsk, Sosnowiec, Stargard Szcz., Suwałki, Szczecin, Świdnica,
Świerklaniec, Tomaszów Maz. (?), Tychy, Wałbrzych, Wejherowo (PKS),
Warszawa, Wrocław, Zawiercie, Zielona Góra, Żory.


Dodam jeszcze: Łomianki, Karczew (Minibus), Tarnobrzeg, Oświęcim, oraz
miasta gdzie były przeguby: Ostrowiec Świętokrzyski, Racibórz,
Czechowice-Dziedzice, Opoczno, Świnoujście.

/s



Tam docieralo jeszcze kilka innych linii. Inna sprawa, ze te linie,
ktore z Miasteczka jezdzily "gdzies tam pod Czestochowe", to i tak
byly niemalze prz ewozy dla pracownikow Huty )chociaz przy zadnej nie
bylo adnotacji o tym, ze linia ma charakter zamkniety)


Teraz do Huty nie ma żadnych linii o charakterze zamkniętym w kierunku
Miotka. Pozostał jeden kurs PKS Częstochowa (do Częstochowy) po każdej
zmianie.

A najlepsze jest to, ze z Nierady czy Rekszowic jest jakies 8-10km do
granic Czestochowy
 - ciekawe czy MZK Czestochowa wtedy tam tez jezdzilo?


W 1974 najdalej na południe docierała linia 53 - do Huty Starej A, to jest 5
km od Nierady.

Pzdr
Jacek Sobota


Hej,

Zainspirowany nieco jednym z bocznych wątków dyskusji o konduktorach
PKM Bytom, na temat przystanków i rozkładów jazdy nasunęła mi się taka
myśl, co do przystanków PKS-u w Częstochowie.

Mianowicie, sporo przystanków na jakiś większych zadupiach "istnieje"
tylko z jednej strony - to znaczy stoi jakaś zdezelowana wiata przystankowa
z jednego kierunku, a z drugiego nic - nawet słupka. W wiacie wisi rozkład
jazdy dla obu kierunków. Zdarza się też np. rozkład i "blacha" przywieszona
gdzieś na płocie. Ostatnio nawet, widziałem szczyt wszystkiego, to znaczy
rozebrana wiata gdzieś w krzakach, na chodniku zatoka autobusowa i to
wszystko - żadnego rozkładu, słupka, niczego.

I teraz pytanie: Czy takie działania są zgodne z prawem przewozowym? Jak
mogę się domyślać, nie są. Jakie konsekwencje za to grożą (utrata licencji)?
Gdzie mogę "podkablować" PKS Częstochowa? ;)


Zainspirowany nieco jednym z bocznych wątków dyskusji o konduktorach
PKM Bytom, na temat przystanków i rozkładów jazdy nasunęła mi się taka
myśl, co do przystanków PKS-u w Częstochowie.


Ogólnie masz rację, tylko chyba czepiasz się niewłaściwego przewoźnika. Jak
na standardy polskich PKS-ów, ten częstochowski zasługuje na medal. Strona
internetowa zajebista, eleganckie rozkłady na przystankach (zawierające
także kursy innych przewoźników, nie tylko PKS-ów, co w niektórych rejonach
kraju jest marzeniem). Na terenie miasta słupki też postawili i to ładne, a
że na wsiach ciężko jest nad tym zapanować, to inna sprawa.

Ale żeby tak było w komunikacji miejskiej, to ja sobie nie wyobrażam. W
Warszawie w ogóle nie ma o tym mowy. A tu na przykład MPK Kraków postępuje
tak samo. Na ich ciasnych uliczkach peryferyjnych słupek przystankowy tylko
po jednej stronie to norma i to w granicach miasta. A zgodnie z prawem
kierowca autobusu nie może się na takim przystanku zatrzymać. W każdym razie
jak się komuś coś stanie, to będzie jego wina.


Ogólnie masz rację, tylko chyba czepiasz się niewłaściwego przewoźnika.
Jak
na standardy polskich PKS-ów, ten częstochowski zasługuje na medal. Strona
internetowa zajebista, eleganckie rozkłady na przystankach (zawierające
także kursy innych przewoźników, nie tylko PKS-ów, co w niektórych
rejonach
kraju jest marzeniem). Na terenie miasta słupki też postawili i to ładne,
a
że na wsiach ciężko jest nad tym zapanować, to inna sprawa.

Ale żeby tak było w komunikacji miejskiej, to ja sobie nie wyobrażam. W
Warszawie w ogóle nie ma o tym mowy. A tu na przykład MPK Kraków postępuje
tak samo. Na ich ciasnych uliczkach peryferyjnych słupek przystankowy
tylko
po jednej stronie to norma i to w granicach miasta. A zgodnie z prawem
kierowca autobusu nie może się na takim przystanku zatrzymać. W każdym
razie
jak się komuś coś stanie, to będzie jego wina.


A ja znam przykład prywatnego przewoźnika, który nie dopuszcza sytuacji, w
której na przystanku nie ma swojego słupka, lub jakiegokolwiek słupka. I
wcale nie stanowi to dla niego żadnego dodatkowego ciężaru. Wychodzi z
założenia, że musi być i koniec.

Zresztą ZKM Gdynia także nie dopuszcza sytuacji zatrzymywania się pojazdu na
przystanku, gdzie nie ma słupka lub jest tzw. dwukierunkowy.

Pozdrawiam | mario.



Ogólnie masz rację, tylko chyba czepiasz się niewłaściwego przewoźnika. Jak
na standardy polskich PKS-ów, ten częstochowski zasługuje na medal. Strona
internetowa zajebista,


Weź nie żartuj - popatrz sobie na strony Warszawy, Piły czy Poznania.


Ale niestety, jeśli ktoś już taką stronę opracował, to rzetelność pracy
wymagałaby aby pilnować porządku we własnej wyszukiwarce. Tymczasem razem
z
nierzetelnością przewoźników i brakiem chęci adminów tej strony po
wyszukiwaniu otrzymujemy najczęściej stek bazdur.


A wiesz, ile on ma z tym roboty?
Gadałem z gościem i przede wszystkim w PKS-ach jest taki mur oporu... Poza
kilkoma dobrymi większość funkcjonuje nie zauważywszy, że skończyła się
komuna. Ale przecież wszyscy to wiemy.

Ja osobiście z tej strony korzystam tylko sporadycznie i nikomu jej nie
polecam.
Jak potrzebuję coś z kraju to korzystam z książek i stron przewoźników.
Tym
co nie mają książek (cegieł), współczuję.


Ale cegły są zazwyczaj nieaktualne już w dniu wydruku, a co do stron wraca
pytanie - skąd pasażer laik ma wiedzieć, że na przykład chcąc dojechać z
Warszawy do Jaktorowa, Leszna czy Błonia ma szukać strony PKS akurat z
Grodziska Mazowieckiego, a nie Puszkowa, Leszna czy choćby Warszawy, a żeby
dojechać do Herb PKS-u z Lublińca, a nie Częstochowy. I podobnie w całym
kraju.


Na trasie Gdańsk - Kartuzy mamy kursy realizowane w sezonie 2005/2006 i
PKS
Gdańsk już z rozkładami 2006/2007. A wszystko w jednej tabeli bez
rozróżnienia.


Sam autor tego nie ukrywa. Są PKS-y (Zambrów, Częstochowa), które przysyłają
poprawki w dniu ich wprowadzenia, inne raz przysłały i nie raczą tego
zmienić, a jeszcze inne potrafiły zawistnie przysłać nieaktualne.

Jeżeli w bazie danych wystepują jeszcze połączenia sprzed 7 lat to jaką
wartość merytoryczną ma ta strona?


To prawda, ale w tym wypadku można traktować taką stronę jako hobbystyczną i
trudno mieć pretensje, że ktoś w czynie społecznym nie ma mocy przerobowych
żeby było lepiej. To tak jak na stronach wielu małych miasteczek można
spotkać rozkłady PKS, które ktoś zrobił kilka lat temu i nie wpadł na to, że
się mogły zmienić. Mi się na przykład kiedyś otworzyła strona jakiejś
organizacji niepełnosprawnych, która podawała informacje o noclegach i
transporcie w Warszawie dla takowych. Rozkłady ZTM były w formie linków na
zasadzie http://www.ztm.waw.pl/baza/20060612/176/TRASY.HTM z odpowiednio
starą (5 lat wstecz) datą.

Reasumując strona z rozkładami jest jak najbardziej konieczna, ale
administrowanie nią, nie powinno odbywać się przy okazji. Powinien to być
profesjonalny (co najmniej jesli chodzi o podejście do tematu) serwis.


Tylko kto go zrobi?


PKS Częstochowa, po kilkuletnich zakupach nowych Autosanów i Jelczów,
postanowiła sprawdzić jak się będą sprawdzać używki i w tym celu zakupiła z
Gryfa Kartuzy jednego Mercedesa O303 oraz dwie Setry S215HN. Gdy zakup się
sprawdzi nieuniknione, że przybędą do nas kolejne używki z Niemiec.

pozdr.
Wojciech Liberda "cztram"

tel 600327070
gg 4224876



PKS Częstochowa, po kilkuletnich zakupach nowych Autosanów i Jelczów,
postanowiła sprawdzić jak się będą sprawdzać używki i w tym celu zakupiła z
Gryfa Kartuzy jednego Mercedesa O303 oraz dwie Setry S215HN. Gdy zakup się
sprawdzi nieuniknione, że przybędą do nas kolejne używki z Niemiec.


Tego z Bundeswehry? Fajnie. :-)

Pozdrawiam,

Alojzy


Psofometr

No i co z tego? O połączeniach kolejowych tez kiedyś decydowano w
"komitecie", a mimo to sąsiednie województwa często się nie dogadują.


BO IMHO to totalny kretynizm żeby to urzędnicy z województwa decydowali o
godzinach odjazdu. CO ich to obchodzi, oni i tak jeżdżą służbowymi furami.
Podobnie profesorowie od transportu. Opracuje taki gość rozkład jazdy z
którego i tak nie będzie korzystał bo przecież ma swój samochód.

Więc gdyby zlikwidować PKP i PKS to busiarze podnieśliby ceny. Na jedno
wychodzi.


A skąd! Gdyby zlikwidować PKP i PKS i pozwolić wchodzić na rynek każdemu kto
ma sprawnego busa i prawo jazdy to będzie coraz więcej podmiotów na rynku
ceny ciągle będą spadać.
Gdyby zlikwidować PKP i PKS i zakazać wchodzenia na rynek komukolwiek innemu
to faktycznie busiarze mogliby podnieść ceny. Jeżeli będzie wolny rynek
czyli bałagan komunikacyjny to ceny będą spadać.

Aha - uważam że PKS i tak ma jeszcze sporo litości dla PKP. Istnieją w .pl
trasy bardzo dochodowe , na które PKS nie wchodzi choć mógłby konkurować z
PKP. Są to np. Katowice - Częstochowa , Wrocław - Opole, Warszawa -
Skierniewice, Opole - Gliwice, Wrocław - Głogów i wiele innych. PKP tam nie
ma praktycznie konkurencji i dyktuje ceny. IMHO na pewno gdyby PKS
wprowadził tam jakieś w miarę nowe autobusy i niższe ceny od biletów
kolejowych to na pewno część pasażerów PKP by przejął bo często przecież na
tych trasach ludzie tłoczą się jak śledzie w pociągu a autobusu nie ma.

pozdrówka
aron


Busiarze mają tak stałe i niezmienne ceny jak cholera. Od nowego roku
przejazd busem na trasie Koszalin - Unieście kosztuje o 33% drożej:
4zł zamiast 3zł.
W tym samym czasie PKP, które tylko podnosi ceny i ma gdzieś klienta
obniżyło cenę przejazdu z Koszalina do Kołobrzegu o 33%: było 9zł,
teraz jest 6zł.


A ja Tobie moge podac przyklady odwrotne:
Od grudnia 2007 PKP podnioislo o okolo 20 PLN ceny biletow na trasie
K-Kozle - WAW bo od NR trase ta obsluguja jedynie pociagi IC (czas jazdy nie
ulegl zmianie).
Kilka miesiecy temu zaprzestano sprzedazy biletow wycieczkowych powrotnych
dzieki czemu cena takiego przejazdu jest obecnie wyzsza o okolo 25 %

Oczywiscie podawanie takich przykladow do niczego nie prowadzi, po za
jednym - konkurencja prowadzi z reguly do podwyzszenia jakosci uslug i
zapewnienia ze cena bedzie odpowiadala tej jakosci.
Bo jej brak prowadzi do takich absurdow jakie maja miejsce w woj. opolskim.
Np. w powiecie K-Kozle w weekendy na trase wyjezdzaja 3 kursowe autobusy PKS
(Branice i Czestochowa) a kilka gmin jest pozbawionych jakiejkolwiek
komunikacji publicznej. A wlasciwa komorka w Urzedzie Marszalkowskim skresla
wszelkimi prawnymi sposobami rozklady zaproponowane przez niepublicznych
przewoznikow.

Pzdr
Rowert



Z ciekawostek – jedna para Skarżysko – Łódź przyspieszona między Tomaszowem
a Łodzią. Godziny z cyklu ni w p*** ni w oko (zwłaszcza na wyjazd z Łodzi).
Zmiana lokomotywy 20 i 26 minut – kpina. Wygląda na typowe uruchomienie
pociągu, żeby pokazać, że taki wariant się nie opłaca.
W tym samym celu pozostawiono chyba dwie pary Chorzew – Częstochowa, z
których ostatni wyjeżdża z Częstochowy o 16.01. W sam raz dla tych, którzy
kończą pracę o 16.00
Reymont dostał „na pocieszenie” dodatkowe dwa przystanki – Bussiness Park i
Łobzów i kłania się w pas PKS z czasem jazdy 4.20.
Pilica z zatrzymaniem we Włoszczowie Pn., ale  jeżdżąca w kratkę – ze 2-3
dni w tygodniu.
Utrzymanie postoju dla „Cegielskiego” w Karsznicach wysoce logiczne:-/
No i „Cegielski się nie zatrzymuje w Chorzewie-Siemkowicach jadąc do
Przemyśla, podobnie sezonowa Łeba-Katowice  – ale to pewnie błąd „w druku”.
Uwalenie węglówki w ostatnich latach – skandaliczne, ale to nawet nie ma co
sobie szarpać nerwów.
Łódź – Iława p. Toruń i chocki typu pospieszne Kielce – Kutno i Łódź – Kutno
to jak mniemam jakieś walające się luzem grupy wagonów.
Nie widać też wagonów do Wisły przez Łódź zapowiadanych w „projekcie”.

Generalnie – Łódź serdecznie dziękuje PKP – całujcie pasa w nos!



Kielce - TAK trzymac. Zeby tylko kazde miasto wojewodzkie mialo tak sprytne
wladze rejonowe to skonczylyby sie narzekania na brak lub niedobor polaczen
miedzyregionalnych z pominieciem Warszawy.


Tak... byloby wspaniale, gdyby wreszcie ktos z wielce szanownej dyrekcji PKP
zrobil pociag posp. Kielce-Skarzysko-Konskie-Opoczno-Lodz-Kutno (mozliwosc
wydluzenia do Bydgoszczy), wtedy moznaby wreszcie dojechac koleja do Lodzi,
a poprzez nia do ToruniaBydgoszczy (takie polaczenia jesli sa obecnie
mozliwe, to tylko przez Wawe :-((( Wtedy mamy taki skutek Kielce-Lodz Fabr.
(ok. 170-180 km) czas jazdy: 5-6 h. - wiadomo, ze wszyscy normalni ludzie
wybiora PKS bo szybciej i taniej.
W koncu nie wierze, ze nikt nie jezdzi z mojego miasta do Lodzi (ktora jest
znacznie blizej niz Wawa). Zaznaczam tylko, ze takie polaczenie mialoby
sens, gdyby byly 2 pary pociagow odjezdzajace z Kielc okolo 7,00 i 16,30.

Zaznaczam, ze te polaczenia POWINNY byc przez Konskie-Opoczno, a nie przez
Radom, gdyz maja one szanse w koncu polaczyc Konskie z Kielcami i  uratowac
ta linie przed likwidacja :-(((
Na szczescie przy tabeli w SRJP nie ma jeszcze znienawidzonego przez
railfanow napisu: "Ruch pociagow moze byc odwolany po wszesniejszym
ogloszeniu".

A nawiazujac do listu, praktycznie wszystkie rozsadne polaczenia (m. in. do
Wroclawia) zawdzieczamy nie sobie, ale Lublinowi- siedzibie (nie)dawnej
WDOKP. Gdyz wlasnie przez Radom, Kielce i dalej do Czestochowy  wiedzie
najkrotsza chyba droga do Wroclawia.

Pozdrowienia z KIELC !!!

Adam Kolacz


200 bez Warsu i bez debilnego postoju w Zawierciu, na którym rzadko kiedy
wsiada więcej niż 5 osób,a  traci się na niego kilka minut. Ale zamiast


No widzisz, tak to już jest, że co jednym pasuje to drugim nie. Ja tam się
włóczyć po jurze Krakowsko - Częstochowskiej. A że mieszkam w Warszawie
postój w Zawierciu jest dla mnie bardzo potrzebny. To mój ulubiony wyjazd
jednodniowy: rano Beskidami do Zawiercia, potem PKS np. do Podzamcza,
Podlesic, Kroczyc lub gdzieś w te okolice, tam jakieś 20 pare kilometerków

Choć przyznaję Ci rację, że za wiele osób to z tego postoju nie korzysta i
zatrzymywanie tam wszystkich pociągów to lekka przesada. Może zrobić by tak,
aby w Zawierciu stawał tylko pierwszy i ostatni pociąg w każdym kierunku?
Zresztą rano do Warszawy można przyjechać Batorym lub Chopinem, ale z
Warszawy do Zawiercia naprawdę nie mam czym dojechać. Bo jazda z przesiadką
w Częstochowie, zwłaszcza kiedy się jedzie na jeden dzień i zależy na czasie
to żadna alternatywa.

Pozdrawiam.
Piotrek.


a moze zrobić tak jak w kilku innych miastach np Londyn, czy kilka jeszcze
innych. (tylko nie pisać mi tu zaraz że nei ma takiego miasta Lądyn. Jest
Lądek, Lądek Zdrój... hehe wiem....;-))  lub tak jak jest w PKS-ach
chodzi o to aby można było wsiadac TYLKO drzwiami od kierowcy. Kto nie
płaci - nie jedzie. Proste.


Po co tak daleko szukać - w Częstochowie (i chyba w Lublinie,
ale tego nie jestem pewien) też tak jest. :-)

Gorzej z tramwajami...

Pozdrawiam

Piotr




| a moze zrobić tak jak w kilku innych miastach np Londyn, czy kilka
jeszcze
| innych. (tylko nie pisać mi tu zaraz że nei ma takiego miasta Lądyn.
Jest
| Lądek, Lądek Zdrój... hehe wiem....;-))  lub tak jak jest w PKS-ach
| chodzi o to aby można było wsiadac TYLKO drzwiami od kierowcy. Kto nie
| płaci - nie jedzie. Proste.

Po co tak daleko szukać - w Częstochowie (i chyba w Lublinie,
ale tego nie jestem pewien) też tak jest. :-)

Gorzej z tramwajami...


 Fakt. Z tramwajami gorzej. Ale można to rozwiązac sadzając taką babcie jak
w szaletach.... :)))

pozdr
darecki



Hmm... Ktoś tutaj o Lublinie bodajże pisał, że pasażerowie są
niezadowoleni, bo muszą przepuszczać autobusy prywatne, jak mają bilet
miesięczny na MPK (czy jak to się nazywa).


no i muszą też przepuszczać autobusy PKS i międzymiastowe busy. Oraz taksówki.
Bieda, nie?
Ciekawe czy w GOPie ludzie są zadowoleni, że sieciówka nie obowiązuje np. na
autobusy PKS z Katowic do Ostrowca czy Częstochowy przez Sosnowiec :-)

pozdrawiam aron


HeJ



| Hmm... Ktoś tutaj o Lublinie bodajże pisał, że pasażerowie są
| niezadowoleni, bo muszą przepuszczać autobusy prywatne, jak mają bilet
| miesięczny na MPK (czy jak to się nazywa).

| no i muszą też przepuszczać autobusy PKS i międzymiastowe busy. Oraz
| taksówki. Bieda, nie? Ciekawe czy w GOPie ludzie są zadowoleni, że
| sieciówka nie obowiązuje np. na autobusy PKS z Katowic do Ostrowca czy
| Częstochowy przez Sosnowiec :-)

Zapewniam Cię, że są zadowoleni. Każdy normalny człowiek rozumie, że
komunikacja lokalna i komunikacja dalekobiezna to dwie różne rzeczy. W
duzych ośrodkach z ich łączenia mógłby wyniknąć tylko sakramencki  burdel.
Wyobraź sobie taką scenkę - dalekobiezny autobus do oddalonego o prawie
200km Ostrowca podjeżdża na stanowisko w kierunku Sosnowca - i wsiada do
niego szybko zgraja 100 osób chcących jechac tylko do Sosnowca, podczas gdy
właściwych 40 pasażerów "dalekobieżnych" chce umieszczać w tym czasie manele
w luku bagażowym i nie może już wsiąść do pełnego autobusu. Kierowca
odjeżdża  więc, nie sprzedając im biletów i wysadza pasażerów 10 kilometrów
dalej w Sosnowcu, po czym jedzie 190 km pustym autobusem?


No przecież będzie miał bagaże ;-)

Btw. z Częstochową to już nie jest takie proste...

PZDR
bm


Btw. z Częstochową to już nie jest takie proste...


Równie proste, chociaż to już nie jest relacja dalekobieżna, ale podmiejska.
Tu PKS obsługuje przede wszystkim pasażerów z miejscowości położonych
pomiędzy Tarnowskim Górami a Częstochową, którym zapewnia szybkie,
bezpośrednie połączenie z centrami regionalnymi. Typowe rozwiązanie dla
obszaru którzy ciąży do dwóch dużych ośrodków. Oczywiście separacja ruchu
lokalnego (miejski Częstochowy i aglomeracyjny Katowice-Bytom-Tarnowskie
Góry) jest tu jak najbardziej na miejscu. Ale gdybyśmy mieli do dyspozycji
szybkie kolejowe połączenia regionalne o odpowiednich parametrach, taki PKS
kursowałby pewnie tylko na trasie Bytom- lub nawet Tarnowskie
Góry-Częstochowa przez Lubszę, Woźniki czy Hutki, aby oszczędzić najbardziej
zasmrodzony autobusami korytarz TG-Bytom-Katowice.

JH



Równie proste, chociaż to już nie jest relacja dalekobieżna, ale podmiejska.


kursy Częstochowa - Katowice, Pajęczno - Katowice i Częstochowa - Wisła są
podmiejskie?

Tu PKS obsługuje przede wszystkim pasażerów z miejscowości położonych
pomiędzy Tarnowskim Górami a Częstochową, którym zapewnia szybkie,
bezpośrednie połączenie z centrami regionalnymi.


ale są też kursy Katowice - Częstochowa - Pajęczno przez Sosnowiec, Będzin i
Siewierz oraz Wisła - Katowice - Sosnowiec - Częstochowa

Ale gdybyśmy mieli do dyspozycji
szybkie kolejowe połączenia regionalne o odpowiednich parametrach, taki PKS
kursowałby pewnie tylko na trasie Bytom- lub nawet Tarnowskie
Góry-Częstochowa przez Lubszę, Woźniki czy Hutki, aby oszczędzić najbardziej
zasmrodzony autobusami korytarz TG-Bytom-Katowice.


gdyby w stawie rosły grzyby...

pozdrawiam aron



kurs jest wykazywany, przynajmniej na większości.


Pojawia się pytanie czy to dobrze, czy źle. Bo dzięki temu np. w
Częstochowie masz fajne rozkłady na których są wszystkie kursy i nie robi
się burdel, podobnie w PKS-ach w większości miejsc w kraju. We Władysławowie
dodatkowo zaznaczają np. kursy PKS Gdynia są podkreślone. Ale jednocześnie
te rozkłady nie spełniają wymogów ustawowych (nazwa przewoźnika, nr telefonu
itd.). No i dobrze czy źle (bo ta ustawa to się w ogóle jako papier
toaletowy nadaje), bo jako alternatywa masz właśnie przykład z tej fotki,
która gdzieś tu była, albo sytuację warszawską, gdzie każdy podwarszawski
PKS wiesza osobno (a ściśle mówiąć wcale nie wiesza).

Nie sądzę żeby jakikolwiek kierowca brał łapówki tak bezczelnie, by nawet
pasażerowi wyraźnie upominającemu się o bilet go nie wydrukować. Zbyt
podpada. Także generalnie żeby kierowca wziął, pasażer musi dać. Nie ma
innej
możliwości.


Czasami kierowca jest tak bezczelny, że wydrukuje bilet za 2,50 na trasę 10
km, a pasażer jedzie 50 km i płaci 8 zł...
Szczegółów nie będę opisywał, zdarzyło mi się takie coś w autobusie PKS
Częstochowa.


| Nie sądzę żeby jakikolwiek kierowca brał łapówki tak bezczelnie, by nawet
| pasażerowi wyraźnie upominającemu się o bilet go nie wydrukować. Zbyt
| podpada. Także generalnie żeby kierowca wziął, pasażer musi dać. Nie ma
| innej
| możliwości.

Czasami kierowca jest tak bezczelny, że wydrukuje bilet za 2,50 na trasę 10
km, a pasażer jedzie 50 km i płaci 8 zł...
Szczegółów nie będę opisywał, zdarzyło mi się takie coś w autobusie PKS
Częstochowa.


Doskonale zdaję sobie sprawę, że są takie sytuacje, ale przecież pasażer
widzi co otrzymuje. Dlaczego zatem od razu nie interweniuje u kierowcy, że
zapłacił za inny bilet?

pdr
Olo


Czasami kierowca jest tak bezczelny, że wydrukuje bilet za 2,50 na trasę 10
km, a pasażer jedzie 50 km i płaci 8 zł...
Szczegółów nie będę opisywał, zdarzyło mi się takie coś w autobusie PKS
Częstochowa.


A mi w PKS Sanok. Niejednokrotnie.

WILQ


To ma raczej związek z pewną stałą skłonnością niektórych osobników do
przestępczych zachowań a nie z taką czy inną porą doby.


Nie sądzę, to raczej lokalny zwyczaj brania w czapkę. Jak chcesz to sobie to
nazywaj zachowaniami przestępczymi. Znajomi dojeżdżają do pracy autobusami
PKS Częstochowa za 3 zł w jedną stronę, a bilet kosztuje ponad 5. Za te 3 zł
kierowca jest nawet tak uprzejmy, że zatrzyma się dodatkowo przy chałupie.
Oczywiście jak gdzieś w okolicy wałęsają się kanary to niestety trzeba wydać
bilecik i zainkasować wg taryfy. A uczciwi kierowcy to niestety mniejszość.


| To ma raczej związek z pewną stałą skłonnością niektórych osobników do
| przestępczych zachowań a nie z taką czy inną porą doby.

Nie sądzę, to raczej lokalny zwyczaj brania w czapkę.


Na cholerę ze mną polemizujesz, skoro piszesz dokładnie to samo?

Jak chcesz to sobie to
nazywaj zachowaniami przestępczymi.


A nie są nimi?

Znajomi dojeżdżają do pracy autobusami
PKS Częstochowa za 3 zł w jedną stronę, a bilet kosztuje ponad 5. Za te 3

kierowca jest nawet tak uprzejmy, że zatrzyma się dodatkowo przy chałupie.
Oczywiście jak gdzieś w okolicy wałęsają się kanary to niestety trzeba
wydać
bilecik i zainkasować wg taryfy. A uczciwi kierowcy to niestety mniejszość.


Dziękuję za informację. Pozwoli ona przedstawić przewoźnikowi konkretne
oferty prowadzenia kontroli i być może zlikwidowanie tego procederu.

pdr
Olo


Nie sądzę, to raczej lokalny zwyczaj brania w czapkę. Jak chcesz to sobie
to
nazywaj zachowaniami przestępczymi. Znajomi dojeżdżają do pracy autobusami
PKS Częstochowa za 3 zł w jedną stronę, a bilet kosztuje ponad 5. Za te 3

kierowca jest nawet tak uprzejmy, że zatrzyma się dodatkowo przy chałupie.


Hi, to ciekawe, ale właśnie dziś rano, jak myłem włosy, to mi się
przypomniał jeden z moich pierwszych kontaktów z częstochowskim PKS-em.
Jakieś 15 lat temu tuż przed 1 listopada wybrałem się z mamą do Ostrów na
groby prapra... i kierowca przegubowego zemuna (kurs do Wólki Prusickiej)
zatrzymał się przy cmentarzu, przy czym było jak najbardziej oczywiste, że
to zrobi, bo na prawidłowym przystanku 200 m wcześniej nikt nie wysiadł.
W cywilizowanym kraju to się nazywa otwarciem na klienta, a u nas jest
przestępstwem.

Natomiast kiedyś jechałem pociągiem z Warszawy do Płocka i usiłowałem kupić
bilet w pociągu (powinien kosztować 6 zł) - nie było szans. I do dziś nie
mogę pojąć, jak dla marnych pięciu złotych konduktor przez całą drogę miał
siłę się tak płaszczyć - niewiele brakło, żeby mi kawy zrobił.


na stacji eksponowano 3 lokomotywy, o ktorych wspomnieli juz koledzy.
lokomotywy cieszyly sie sporym zainteresowaniem, a zwlaszcza nauka
podawania Rp1 (-:


No cóż, miałem w tym swój udział, czego niestety później żałowałem :(

na peronie jeden z kolegow zadal kluczowe pytanie: CZY PISZECIE
NA PMK? :)


Czyżby ja ?

w ten sposob okazalo sie, ze w szynobusowaniu do Ujazdu brali udzial
m.in. Perian, Lukasz "Mr Luck" Cielecki, jaqubek, 12 groszy,


                                                                           //////

JaQbek. Bez "u" .

Mr Luck odkolowal sie planowym do Legnicy, jaqubek i 12 groszy
odjechali samochodem do Wroclawia, a Perian i ja rozpoczelismy
nastepny, jak sie okazalo najbardziej dramatyczny, etap imprezy -
JAZDE KOLZAMEM DO WROCLAWIA.
trzeba tu jeszcze osobno wspomniec jaqubka, ktory paradowal z
systemowo wycieta kieszenia w spodniach (biedaczek jechal do nas
jakas rzeznia :) "z Sosnowca dookola Polski"


No więc co do powrotu - niestety, na to, by zdążyć na sensowną godzinę do
Wrocławia, by być przed północą w Katowicach dawno przestałem liczyć.
Ostatecznie wylądowałem we Wrocławiu zamiast 19.40 to o 21 - ej :(  Jeden
PKS odjechał poł godziny wcześniej, następny za godzinę, pociąg dopiero po
23 - ej. Z racji totalnego zmęczenia wpakowałem się w PKS i o 1.30 byłem w
Katowicach. I tu następny problem - jak się dostać do Sosnowca. Najbliższy
pociąg za 2 godz. :(  Skończyło się na taryfie ... W domciu wylądowałem o
2.30 :/ Żałuję, że nie wyubrałem się KOLZAM - em :(
Tak więc powrót z Wrocławia kosztował mnie więcej, niż całe kółeczko ...

A co do portek - kółeczko wyglądało nastęująco:
- Katowice
- Żywiec
- Sucha Beskidzka (rzeźnia)
- Leszno
- Głogów
- Zielona Góra
- Poznań (Blues Express)
- Piła
- Koszalin (rzeźnia)
- Częstochowa
- Wrocław
- Malczyce

Portki zostały pocięte w rzeźni do Częstochowy. Jak do tego doszło - nie
wiem. Wsiadłem z całymi, obudziłem się z rozciętymi. Dobrze, że portfela
nie zdolał zwinąć ...

Zapraszam do obejrzenia fotek z Malczyc, Pięknej Heleny oraz paru innych
nowości :)

www.jaqbek.kolej.szczecin.pl

----



http://miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,48726,2786394.html

Chcesz w góry, nad morze albo do stolicy? Możesz pojechać pociągiem lub
autobusem. Mamy coraz większy wybór - PKS-y uruchamiają więcej połączeń
nocnych

- Właśnie uruchamiamy połączenie do Koszalina przez Darłowo i Dąbki, po
wakacjach ruszą nocne autobusy na południe kraju - mówi Dariusz Zdziałko,
specjalista ds. marketingu PKS Olsztyn. - Pasażer dotrze komfortowo na
miejsce rankiem.

Taka jest reakcja PKS-u na brak podobnych połączeń w ofercie PKP. Są już
autobusy do Krakowa przez Radom, Kielce oraz do Katowic przez Częstochowę i
piątkowe połączenie do Wilna i Lwowa. PKS Olsztyn obsługuje także połączenie
do Suwałk przez Mrągowo, Ryn i Giżycko.

Od 26 czerwca ruszy linia z Białegostoku do Kołobrzegu.

Można skorzystać także z letnich linii obsługiwanych przez inne PKS-y, m.in.
Ostrołęka - Gdynia, Gdańsk - Łomża, a także nocna trasa Mrągowo - Kielce,
dająca także możliwość ostatniego (o godz. 22.30) wyjazdu z Olsztyna do
Warszawy. - Olsztyn jest na razie bardzo ubogim miastem, jeśli chodzi o
połączenia dalekobieżne, ale chcemy to zmienić i silnie konkurować z PKP -
mówi Dariusz Zdziałko.

Na PKP śpią spokojnie. - W sezonie oferujemy dużo połączeń i nie sadzę, żeby
był sens tworzyć kolejne - mówi Wojciech Bukowski, rzecznik Przewozów
Regionalnych w Olsztynie.

Czy nie ma obaw, że nocne autobusy mogą odebrać kolejom pasażerów? - Nie stać
nas na tworzenie połączeń, którymi będzie jeździło 20 osób - mówi.

W letnim rozkładzie znajdują się pociągi: Olsztyn - Zakopane, Olsztyn -
Kielce, Poznań - Mikołajki, Szczecin - Białystok, a także połączenie Ełku z
Warszawą Zachodnią przez Białystok.



To akurat do zrozumienia. Te dwie aglomeracje generują takie potoki,
że każdy średnio myślący menedżer robiłby wszystko aby pasażerów tylko
przybywało. Więc inwestycja taborowa na tą linię jak najbardziej
dobrze jest kierowana. Kwestią jest ilość


Nie neguję faktu inwestowania w jedną tylko linię, a fakt inwestowania
_tylko_i_wyłącznie_ w jedną linię. Należy akceptować naturalne ciążenie
Łodzi w kierunku Warszawy, ale też nie można odcinać się na wszelkie
inne kierunki. Prowadzi to do tego, że obecnie do Lublina w teorii
jeździ się przez Warszawę (w teorii, bo w praktyce, to większość ludzi
wybierze PKS przez Radom), a niedługo powyższa uwaga może tyczyć się też
innych kierunków. Najpierw brak inwestycji w nowy tabor, następnie
zamówienie jednego elektroszynobusa, mającego obsługiwać linię do
Sieradza lub Skierniewic, a teraz ta megainwestycja na linię warszawską
i wciąż żadnych realnych zapowiedzi dla innych linii, spowodują
zniweczenie istniejących jeszcze korytarzy kolejowych, chociażby:
Koluszki - Tomaszów - Skarżysko, Kielce / Radom, Lublin czy Katowice /
Częstochowa - Zduńska Wola - Inowrocław, Toruń, Bydgoszcz...

Troszkę to wszystko wygląda mi na taką krótkowzroczną, a raczej
zapatrzoną tylko w jedną stronę, politykę, która w dłuższej perspektywie
zemści się. Oczywiście, że na wymienionych przeze mnie liniach potoki
będą mniejsze niż na linii Łódź - Warszawa. Dlatego nie postulowałbym
inwestowania "po równo" na każdej z tych tras. Jednak z całkowitym
porzuceniem inwestycji także na niepriorytetowych szlakach nie mogę się
zgodzić...


Jazda pospiechow przez Magistrale Weglowa to jest jakies totalne
nieporozumienie.


Dla Ciebie nieporozumienie, a ja wielokrotnie jeździłem z Częstochowy do
Bydgoszczy albo nad morze. I gdyby nie fakt, że do Bydgoszczy dotarłem w 3,5
h , to na pewno pojechałbym samochodem.

Miedzy Bydgoszcza  a Czestochowa pospiechy zatrzymywaly sie tylko w
Inowroclawiu, Z. W. Karsznicach i Chorzewie.


I dlatego były atrakcyjne dla pasażerów. Szczerze mówiąc nie rozumiem
takiego myślenia. Czas podróży jest dla pasażera jednym z podstawowych
kryteriów. Tymczasem my się często zapominamy - tkwimy w teoretycznych
wyznacznikach, zapominając że to jest rynek i podróż musi być atrakcyjna. Bo
większość pasażerów w przeciwieństwie do nas nie jeździ pociągami dla
przyjemności.

Nalezy walczyc oto aby jak najszybciej wyremontowac do 120 km/h Bydgoszcz-
Lodz-
Czestochowa.


Jeśli uważasz, że ktoś ma ochotę wlec się dookoła Łodzi, przez Toruń, Kutno
i często jeszcze Koluszki - cóż, trudno.

To może darujmy sobie kursy przez CMK, bo omijają Kielce.

Kielce maja wiele pociagow do W-wy i Krakowa.


A co, Łodzi brakuje pociągów do Częstochowy albo Torunia? Jakoś dawniej nie
były przeładowane.

Gdybys chcial aby pospiechy polnoc- poludnie zamiast przez Lodz jezdzily
przez
Karsznice oznaczaloby to znaczny spadek przewozu ludzi.


A to, że ludzie z Częstochowy czy Śląska nad morze wybierają PKS lub
samochód to nie jest spadek przewozów? Nie wiem jak musiałbym być
zdesperowany, żeby pojechać pociągiem.


I dlatego były atrakcyjne dla pasażerów. Szczerze mówiąc nie rozumiem
takiego myślenia. Czas podróży jest dla pasażera jednym z podstawowych
kryteriów. Tymczasem my się często zapominamy - tkwimy w teoretycznych
wyznacznikach, zapominając że to jest rynek i podróż musi być atrakcyjna.
Bo większość pasażerów w przeciwieństwie do nas nie jeździ pociągami dla
przyjemności.


Najkrótszą drogą może jechać samochód, pociąg musi być przydatny jak
największej liczbie pasażerów. A to się robi dzięki zatrzymywaniu sie w
dużych miastach. Trasa ze Śląska nad morze przez węglówkę dla pasażera jest
atrakcyjna kilka razy do roku, a na tym nie można budować ekonomii.
Codzienność to przejazdy na innych, często krótszych relacjach.

| Nalezy walczyc oto aby jak najszybciej wyremontowac do 120 km/h
| Bydgoszcz- Lodz-
| Czestochowa.

Jeśli uważasz, że ktoś ma ochotę wlec się dookoła Łodzi, przez Toruń,
Kutno i często jeszcze Koluszki - cóż, trudno.


Nie ma się co obruszać, do Łodzi warto zaglądać a czas jazdy to całkiem inna
historia. Można go znacznie skrócić chociaż to wymaga sporych nakładów.

A co, Łodzi brakuje pociągów do Częstochowy albo Torunia? Jakoś dawniej
nie były przeładowane.


Te przez węglówkę będą puste.

A to, że ludzie z Częstochowy czy Śląska nad morze wybierają PKS lub
samochód to nie jest spadek przewozów? Nie wiem jak musiałbym być
zdesperowany, żeby pojechać pociągiem.


Jazda samochodem na wakacje nie jest głównym powodem utraty pasażerów przez
PKP.


Tak ale dojezdza pozniej ( gdzies ok. 8.20) a wiele osób zaczyna pracę o 8 i
wjeżdża na Widzew i Kaliską a nie na Fabryczną co też pewnie wielu osobom
może przeszkadzać. Poza tym jest drogi ( bo jest pospieszny)


No to prawda!

Coś mi się nie chce wierzyć. Wg www.pkp.pl pociąg pospieszny jedzie z Łodzi
Fabr. do Piotrkowa ok. 50 min. Jakim cudem PKS ma jechać 2 x szybciej? W 25
minut to IMHO do Tuszyna można z Łodzi dojechać a nie do Piotrkowa


No, nie bierz tego tak dosłownie! Jedzie krócej i już.
Z moich znajomych z Piotrkowa NIKT nie wybiera pociągu, tylko PKS!
Ci z Radomska i dalej wybierają kolej :-) ale pocieszenie, co? :-)
Ale do niedawna pociąg do Katowic z Fabrycznego jechał przez Koluszki!
Zanim go odwrócili......

| Kolej jest tu daaaaaaleko w tyle! A nowa linia od stacji Łódź - Chojny
| do Moszczenicy przed Piotrkowem sprawiłaby, że np. pociąg
| z Fabrycznego do Piotrkowa jechałby 20-30 min (posp-osob), Radomsko
osiągniemy
| w 45-50min (dzis 1,5 h), a Częstochowe jeszcze po ~30 minutach.

A nie lepiej modernizacja Łódź - Koluszki i KOluszki - Piotrków? Zresztą sam
już nie wiem czy taniej modernizować czy budować od nowa.


Wiesz, finansowo taniej wyjdzie zmodernizować to, co jest.
Ale niczego to nie poprawi, zawsze jedziesz na około!
Z ekonomicznego punktu widzenia, lepiej jak najkrócej, czyli nowe...
I dopóki nowego nie będzie, miasto nie będzie dobrze funkcjonować!!!

| pociąg pospieszny z Łodzi do Kutna jechałby 1,5 h!? To tylko 40 km!

Nie no chyba więcej


Nie sądze. Z Ozorkowa do Kutna jest równe 30 km. Ile może być z Łodzi do
Ozorkowa? 10-14 km? Nie więcej. Tramwajem dojedziesz.
Pozdrawiam!


W Hafasie wyszukalem takie polaczenie i jestem zdruzgotany.

(do soboty 7 par pociagow).
Dodatkowo nie ma pociagu "Pielgrzym" bezposredni pospieszny
z Czestochowy do Poznania (co prawda kursujacy tylko w soboty
i niedziele) - ale idealny  na powrot z tamtych rejonow z weekendu.
Skomunikowanie w kierunku Poznania co prawda istnieje...
rano przesiadka w Kepnie 6 minut (p.6:11,o.6:17), (oprocz niedziel)
w Ostrowie Wlkp. 33 minuty (p. 7:09, o.7:42) - na pospieszny Lodz
-Szczecin - da sie dojechac... po poludniu 5 min w Kepnie (p.15:58,
o.16:03).
Natomiast w przeciwnym kierunku...rano z Kepna odjezdza pociag
w kierunku Wielunia o 7:03, natomiast z Poznania przyjezdza o7:24
- gwarantowana niska frekfencja tym pociagiem....
w soboty i niedziele jezdzi pociag osobowy z Gniezna p. Poznan
do Kepna (p. 15:26) przesiadka jest po 45 minutach... (16:06)
A co w dni robocze? Juz teraz z powodu niedogodnych przesiadek
w Kepnie obserwuje duza ilosc pojazdow z rejestracjami sasiadujacego
z powiatem Kepinskim wojewodztwa Lodzkiego... po zmianie rozkladu
pociagami na tej trasie ludzie przestana jezdic... zwiekszy sie ruch
samochodowy... ja mam jedynie nadzieje, ze PKS sie zorientuje i
postawi przystanek autobusowy tuz obok dworca PKP w Kepnie, bo
teraz trzeba ladny kawalek isc na autobus (ponad 2 km).

BTW: Niedawno jechalem pielgrzymem i moge stwierdzic, ze
na trasie Poznan - Wieruszow Miasto pociag byl wypelniony
w 40-60% (tzn. srednio 4-5 osob w przedziale w 2 klasie),
i wcale sie nie zmniejszylo za Kepnem...

ze znalezieniem przedzialu, w ktorym razem moglibysmy usiasc...
Dziwie sie PKP - przeciaz na tej trasie (pod warunkiem skomunikowania
pociagow) bylo by dosc spore oblozenie...
A gdyby tak PKP utworzylo polaczenia w dzien powiedzmy z cyklem
godzinnym - 2 godzinnym na trasie Wielun-Wieruszow-Kepno,
to wtedy na prawde wiele osob w ruchu lokalnym by zrezygnowalo z
PKSu na rzecz PKP (PKS na tej trasie ma autobusy czesciej niz
co godzine). Ale PKP tego nie zrobi...



| A na "Sole" to nie jeżdżą jednostki? ;) Moźe o "Reymonta" chodzi...

| To na "Reymoncie" właśnie jeżdzą kible.

Myślicie, że wiecie, jednak prawda jest inna.

"Soła" to pociąg przyśpieszony, jednak ze względu na tak długą trasę
puścić
kibla to byłaby przesada, jako, że w Łodz dostatek wagonów to dali 4 Bdnu
i
to zdodernizowane. (Pisalem o tym wielokrotnie)

"Reymont" na kiblach, z Łodzi, w dodatku CMKą - puknijcie głową.


W 2002r. też pukali, a jakoś jechał. Nawet się rozkładu trzymał, chociaż z
wysiłkiem :)

Odchodząc nieco od tematu można śmiało powiedzieć, że zmiana relacji była
błędem, wcześniej  skład był zestawiany z 7 wagonów, obecnie wystarcza 5.
Możnabyły zrobić tak: poranny "Reymont" z Łodzi do Krakowa p. Częstochowę,


Za długo. PKS się cieszy.

oraz pociąg pociąg w południe tyle, że przez CMK.


A kiedy powrót? czy na dwa składy obieg? Nie za kosztowne te pomysły?

Najlepiej gdyby był także poranny pociąg  z Krakowa do Łodzi.


Taki pociąg jest, tylko do Kaliskiej i dalej (35102/103). Po Wiedence
zresztą.

I jeszcze jedno zboczenie z tematu: jak rozumieć przejazd "Reymonta" po
torach z Gałkówka do Pękowic - bez możliwości przejazdu w stronę
Tomaszowa,
CMK? Za to z Pękowic można dojechać do Koluszek lub wjechać na "Wiedenkę"
Taką sytuację zaobserwowałem w pt i pn.


Po Wiedence chyba nie jedzie, raczej zawracał w Koluszkach. Pewnie w
Gałkówku coś skopali i się nie da zjechać...


GW -dzis:


Wypadek na torach

Fot. Tomasz Waszczuk / AG
(czolo EU07 nad resztkami furgonetki)

 Krzysztof Olszewski, Maciej Nowakowski 19-12-2002, ostatnia aktualizacja 19-12-
2002 20:21

Setki ludzi koczujących na mrozie, opóźnione pociągi - to skutki zderzenia
lokomotywy z busem na trasie Olsztyn - Warszawa k. Gągławek

Do wypadku doszło w czwartek po godz. 14 na niestrzeżonym przejeździe
kolejowym. Według policji dostawczy fiat ducato, którym kierował 29-letni
Bogdan T., wjechał wprost pod pociąg relacji Olsztyn - Warszawa. Auto w wyniku
zderzenia zostało kompletnie zmiażdżone. Pociąg zatrzymał się dopiero 200
metrów za przejazdem. Kierowca fiata miał ogromne szczęście. Elektrowóz uderzył
bowiem w tył pojazdu i Bogdan T. z niegroźnymi potłuczeniami został
przewieziony do szpitala.

- Nie miałem szans, żeby zatrzymać skład - opowiada Bogusław Ś., maszynista. -
To i tak cud, że ten człowiek żyje.

Pasażerowie pociągu rozkradli leżący przy torach towar, który wypadł z
furgonetki. Przynosili do przedziałów papierosy, napoje, batony, a nawet środki
przeciwbólowe. - Rzucili się jak sępy - opowiada Anna Brolewicz, studentka
biologii UWM, która jechała pociągiem. - Trzy osoby ratowały kierowcę
samochodu, a reszta plądrowała furgonetkę.

Policja odebrała część ukradzionych produktów.

Ponad 200 osób chciało jechać dalej do Działdowa. Właśnie dla nich PKP
organizowało transport zastępczy. Ze stacji w Gągławkach do pobliskiego
Olsztynka miał ich zabrać autobus PKS. Jednak jeszcze o 18 pasażerowie nie
dojechali do Olsztynka. - Nie wiemy, co się stało z autobusem, bo kierowca nie
odbiera telefonu - przyznaje dyspozytor PKP z Olsztyna. - Nie udało się nam
załatwić autobusów, bo PKS nie miał wolnych pojazdów.

Lokomotywa, która w wyniku zderzenia wypadła z torów, przez kilka godzin
blokowała trasę. W chwili zamykania tego wydania "Gazety" kolejarze wciąż
próbowali odblokować linię.

Pociąg z pasażerami wrócił do Olsztyna o 16.30. Przyprowadziła go lokomotywa
wysłana na miejsce wypadku.

Pasażerowie, którzy wrócili na dworzec, byli zdezorientowani. - Jechałam do
Częstochowy - mówi Katarzyna Siewior oczekująca w kolejce do informacji. -
Teraz nie wiem, jak jechać, by zdążyć do Warszawy na przesiadkę.

Do czasu usunięcia lokomotywy pociągi do Warszawy miały jechać okrężną drogą
przez Iławę. - Z powodu wypadku dwa pociągi odjeżdżające z Olsztyna do
Działdowa zostały odwołane - mówi Ireneusz Merchel, dyrektor zakładu
infrastruktury PKP w Olsztynie.

Pozdrawiam,

MK


o godz. 17.05 codziennie jedzie PKS do Pajęczna - ma przystanek w Praszce.


Z Częstochowy jest tez sporo połączeń - tylko do Częstochowy spory kawałek

Pytanie gdzie moga stac panowie z drogowki na tej trasie?


Pytanie gdzie moga stac panowie z drogowki na tej trasie?

1. Na przeciwko stacji benzynowej Petrochemii w okolicach targowiska Tuszyn II.
2. Na skrzyzowaniu (jakies 4 km za stacja Preem za Piotrkowem) - jest taki
dlugi lagodny zjazd - male skrzyzowanie - a pozniej podjazd przez las.
3. Okolice Kleszczowa - skrzyzowanie ze swiatlami (tam gdzie TIR wjechal w
autobus).
4. Skrzyzowanie z droga do Radomska (patrza czy nie przejechales na czerwonym)
5. Skrzyzowanie (jedyne chyba gdzie jest ograniczenie do 50 km/h) do motelu
(dosyc duzy po lewej stronie) jakies 40 km/ przed Czestochowa)
6. Malutkie skrzyzowanie ok 6 km przed Czestochowa (po lewej jakis bar)
7. W Czestochowie - video.
8. Sa jakies dwie dlugie wiochy za Czestochowa - tam tez im sie zdarza.
9. Potem jest taka wiocha gdzie remontuja skrzyzowanie - robia sygnalizacje
swietlna. Tam tez czesto stoja.
10. W okolicach Dabrowy Gorniczej mozesz wpasc w rece srebnej Primery lub
grafitowego Vento.
11. Poziniej nieregularnie, na autostradzie to juz w ogole nic sie nie zdarza;
bardzo zadko jakis videoradar.
12. Przy wyjezdzie z Krakowa raczej nie stoja.
13. Na dwupasmowce do Myslenic uwaga na Forda Mondeo.
14. Pozniej bywa roznie - zazwyczaj namiezaja tych ktorzy jada w kierunku
Krakowa.
15. Przy wjezdzie do Myslenic (obok dworca PKS).
16. Przy wyjezdzie z Myslenic (tam gdzie dwupasmowka laczy sie w jedna jezdnie).
17. Stroza.
18. Pcim (przy motelu Czrny Lew).
19. Skomielna B. (za kosciolem).
20. Rabka (przy wjezdzie na most).
21. Obidowa (przy kosciolku) - zakaz wyprzedzania.
22. Rdzawka (przy stacji Preem) - zakaz wyprzedzania.
23. Przy zjezdzie z Rdzawki (kilka serpentyn) jest linia ciagla - nie
przekraczaj.
24. New Targ (przy zjedzie z dlugiej gorki).
25. New Targ (droga dwupasmowa przed zjazdem do "centrum")
26. Przy zjezdzie z dwupasmowki obok stacji BP za New Targiem - predkosc, zakaz
wyprzedzania.
27. Szaflary (przystanek autobusowy za byla fabryka nart).
28. Bialy Dunajec (szczegolnie na wysokosci dworca PKP)
29. Poronin (przystanek vis-a-vis) dworca PKP.
30. Poronin (za przejazdem przez rzeke na luku drogi).
31. Ustup za CPN i McDonaldem.
32. Zakopane (przy rondzie na rogu Chramcowek i Nowotarskiej)

I to by bylo na tyle w telegraficznym skrocie!
Czy wciaz chcesz jechac???????????

Pzdr.
Wawa